„Camille Claudel 1915” : Szkoda łez

„Camille Claudel 1915”
camilleMedia
1 maja 2014

„Camille Claudel 1915” to dowód, że reżyser Bruno Dumont boi się obnażenia emocjonalnego. Jego kino jest metodyczne, wykalkulowane, pozbawione empatii

Podstawowy kłopot z twórczością Brunona Dumonta wynika z hermetyzmu jego kina. W przeciwieństwie do Bressona czy Pialata, których twórczością inspiruje się od lat, odbiorczy wysiłek widza włożony w rekonstrukcję autorskich intencji Dumonta rzadko daje szansę na poszerzającą horyzonty satysfakcję intelektualną. Filmy Dumonta to plamy, nieskupione kleksy, roztrzepane myśli. Trzeba naprawdę wiele dobrej woli, żeby wyłowić z nich pobudzający obraz czy cenną ideę. Opowieść o słynnej rzeźbiarce Camille Claudel zagranej przez transparentną Juliette Binoche nie jest pod tym względem wyjątkiem.

Pozostało 81% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.