"Oh, Boy": Był sobie hipster

Oh, boy
oh boyMedia
28 kwietnia 2014

Hipster przeszedł na drugą stronę tęczy. Zestarzał się w rytmie stroboskopowo migotliwych czasów. Trudno nadążyć za modą. Wspólny dla niegdysiejszych melancholików i aktualnych hipsterów jest jedynie ich egocentryzm, czyli przypisane młodości prawo do wyjątkowej rangi łączące się z przekonaniem o własnej wartości.

Czasami owa pewność siebie prowadzi na manowce, stając się udręką w kolejnych dekadach życia. O chorobie egocentryzmu opowiada Jan-Ole Gerster w filmie „Oh, Boy”. Wieczni chłopcy i wieczne dziewczyny mogą przejrzeć się w tym filmie jak w lustrze. Być może zobaczą znajomy grymas. Znudzenie zniewoleniem próżni.

Pozostało 88% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.