Hipster przeszedł na drugą stronę tęczy. Zestarzał się w rytmie stroboskopowo migotliwych czasów. Trudno nadążyć za modą. Wspólny dla niegdysiejszych melancholików i aktualnych hipsterów jest jedynie ich egocentryzm, czyli przypisane młodości prawo do wyjątkowej rangi łączące się z przekonaniem o własnej wartości.
Czasami owa pewność siebie prowadzi na manowce, stając się udręką w kolejnych dekadach życia. O chorobie egocentryzmu opowiada Jan-Ole Gerster w filmie „Oh, Boy”. Wieczni chłopcy i wieczne dziewczyny mogą przejrzeć się w tym filmie jak w lustrze. Być może zobaczą znajomy grymas. Znudzenie zniewoleniem próżni.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.