"Imigrantka": Odbić się od dna

Imigrantka
imigrantkaMedia
29 kwietnia 2014

Pierwszy kwadrans nowego filmu Jamesa Graya jeszcze nie zdradza, że przekroczenie progu sali kinowej zakończy się dla posiadacza biletu rozczarowaniem nie mniejszym niż pierwsze spojrzenie ewy Cybulskiej na górujący nad Ellis Island smętny zwiastun rychłej beznadziei, Statuę Wolności.

Dla polskiej imigrantki symbol ten szybko staje się zjadliwie ironiczny, gdyż na granicy zostaje rozdzielona z poddaną kwarantannie siostrą i deportowana. ewa ucieka się jednak pod protekcję nowojorskiego przedsiębiorcy robiącego w rozrywce, czyli, bez owijania w bawełnę, alfonsa, niejakiego Bruna, który łapówkami ratuje dziewczynę z opresji. Co dzieje się dalej, zgadnąć chyba nietrudno.

Pozostało 86% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.