"Zimowa opowieść": Bajka dla dużych dzieci

"Zimowa opowieść" Jessica Brown Findlay, Colin Farrell
"Zimowa opowieść" Jessica Brown Findlay, Colin FarrellMedia / David C. Lee
19 lutego 2014

"Zimowa opowieść" to jeden z tych filmów, który chce sprawić, by dorosły widz poczuł się w kinie jak dziecko. Wszystko tu jest piękne, bajkowe i po części znane.

Oglądając, trudno się połapać, czy klimatowi filmu Akivy Goldsmana bliżej do powieści Charlesa Dickensa, wiktoriańskich historii o Draculi czy „Opowieści z Narnii”. O to po części chodziło. Mark Helprin, autor książki będącej literacką inspiracją dla scenariusza „Zimowej opowieści”, twierdzi, że współczesny pisarz nie jest w stanie wymyślić niczego nowego. Może tylko tchnąć na nowo życie w to, co znalazł u swoich poprzedników. Jego najgłośniejsza powieść, która w latach 80. zyskała sporą popularność, w założeniu miała być zlepkiem znajomych wątków, motywów i archetypów. Debiutujący w roli reżysera Goldsman (wcześniej scenarzysta m.in. „Pięknego umysłu” i „Kodu da Vinci”) nadał całości imponującą oprawę wizualną. „Zimowa opowieść” mieni się kolorami i uwodzi grą świateł. Zdjęcia Nowego Jorku zapierają dech w piersiach, a jakby tego było mało, są jeszcze zimowe plenery, neogotyckie pałace i wystawne wnętrza mieszczańskich salonów z belle époque.

Pozostało 49% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.