Albumy kolekcjonerskie, czyli więcej niż zestaw piosenek

"Walls of Annihilation"
"Walls of Annihilation"Media
20 grudnia 2013

Sama płyta CD jest już przeżytkiem. Niszowe polskie wydawnictwa dokładają do krążków kawałek betonu, gwoździe, drut kolczasty. Tak się tworzy wyjątkowe kolekcjonerskie albumy

W tego typu dziwnych wydawnictwach specjalizuje się kilka labelów w Polsce. To wydawcy pasjonaci. Jednym z nich jest Łukasz Pawlak i jego Requiem Records. Specjalizuje się w muzyce elektronicznej i industrialnej. To zresztą znamienne, że tacy wydawcy skupiają się raczej na mało popowych artystach. Najbardziej imponującym projektem Requiem Records jest Archive Series. Linia wydawnicza ma na celu wskrzeszanie, co oznacza w wielu przypadkach de facto ratowanie nagrań polskiej sceny niezależnej sprzed kilkudziesięciu lat. Chodzi tu nie tylko o wydanie materiału na krążku CD, lecz także o całą otoczkę zawierającą materiały dodatkowe typu noty biograficzne czy wywiady oraz opakowanie wydawnictwa. Przykładem może być płyta warszawskiej grupy industrialnej 997. Zespół powstał pod koniec lat 80. i zdołał zagrać zaledwie kilka koncertów. Kapela grała m.in. na zbudowanych własnoręcznie gitarach, a w muzykę wplatała przemówienia albo materiał z podsłuchów telefonicznych. W Archive Series ukazał się album 997 „Pieśni masowe na zespół świetlicowy”. Płyta zapakowana jest w parciany worek.

Pozostało 70% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png