Dokument „Władca wszechświata” jest niczym „Wilk z Wall Street” wyleczony ze wścieklizny
Jeśli film Martina Scorsesego przypominał opętańczą imprezę, dokumentowi Marca Baudera bliżej do ascetycznej spowiedzi. Wrażenia bynajmniej nie okazują się przez to mniej sugestywne. „Władca wszechświata” uzmysławia nam, że – niezależnie od kryzysu finansowego – rekiny finansjery wciąż są drapieżne, a ich apetyt rośnie w miarę jedzenia.
Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Pozostało 90% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.