Autopromocja

„Strażnicy Galaktyki” na DVD, czyli komiks na wielkim ekranie

Strażnicy Galaktyki
Strażnicy GalaktykiMedia
7 grudnia 2014

Wydawcy komiksów o superbohaterach przenoszą na wielki ekran swój sposób opowiadania fabuły – w kinach rozpędu nabierają monstrualne, rozpisane na dziesiątki filmów historie z setkami postaci i przeplatającymi się wątkami

Ukazujący się właśnie w Polsce na DVD i Blu-ray „Strażnicy Galaktyki”, czyli ekranizacja komiksu ze stajni Marvel Comics, to samodzielna fabuła, którą obejrzeć może każdy, nawet jeżeli wcześniej nie miał w ręce ani jednej historii obrazkowej i nie zna żadnego filmu na ich podstawie. Taka osoba sporo jednak traci, bo obraz w reżyserii Jamesa Gunna stanowi również element większej całości, Marvel Cinematic Universe, czyli filmowego uniwersum, na które obecnie składa się dziesięć produkcji, a których docelowo będzie kilkadziesiąt. Wszystkie one złożyć się mają na jedną opowieść, realizowaną z rozmachem, jakiego kino jeszcze nie widziało.

Doskonale znany jest on jednak światowi komiksu, z naciskiem na odłam superbohaterski, gdzie taktyka ta realizowana jest od dziesiątek lat. Tam też mamy do czynienia z uniwersami, czyli światami, których granice najczęściej określają kwestie wydawnicze – na przykład akcja wszystkich tytułów wydawanych przez Marvel Comics rozgrywa się w jednym wielkim wszechświecie (w skład którego wejść mogą mniejsze wszechświaty, ale to inna historia), a więc możliwe są – i w zasadzie bardzo często do nich dochodzi – spotkania różnych bohaterów, czy to w ramach gościnnych występów (np. Iron Man pojawiający się w komiksie „Kapitan Ameryka”), czy w tytułach zbiorczych, jak „Avengers”, opisujących losy grupki zazwyczaj działających samodzielnie herosów. Nie ma co jednak liczyć na pojawienie się Spider-Mana czy Hulka u boku Supermana, bo ten ostatni należy do rodziny komiksów wydawanych przez konkurencję, a więc DC Comics. (Chyba że jakimś cudem oba wydawnictwa się dogadają i napiszą coś wspólnie, jest to jednak zjawisko rzadsze niż widoczne w Polsce całkowite zaćmienie Słońca). Skąd taki pomysł? Z chęci zarobku – na przykład postać mutanta Wolverine’a czytelnik może śledzić w jego samodzielnej serii komiksowej, wydawca robi jednak wszystko, by zachęcić go do kupowania również innych komiksów, przez co jego ulubieniec gościnnie pojawia się w różnych tytułach, a przy okazji jest członkiem kilku superbohaterskich grup, jak Avengers, X-Men czy Alpha Flight. Chcesz więc znać całą historię Rosomaka? Kupuj wszystko. A może przy okazji spodoba ci się inny członek Avengers, Thor, i zaczniesz kupować również tytuły z tą postacią?

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.