„Głębokie Południe" USA: Kraina goryczy, rasowej pogardy i afrykańskiej biedy

USA, Atlanta, mapa
Czytane uważnie, „Głębokie Południe” pozwala zrozumieć, dlaczego następne wybory w Stanach wygrał Donald Trump. Patrząc zaś na sprawę w kontekście polskim: książka Theroux powinna stać się wzorem tego, jak z punktu widzenia centrum pisać o prowincji – bez paternalizmu, poczucia wyższości, z głęboką empatią. To otwiera oczy.ShutterStock
3 listopada 2017

KSIĄŻKI | Paul Theroux – pisarz podróżnik zawstydzający swoją przenikliwością całe zastępy reporterów – wędrował przez Afrykę, Azję, Amerykę Południową i Oceanię. Nigdy jednak, co znamienne, nie był na południu Stanów Zjednoczonych, owym Południu przez duże „P”, które nie stanęło na nogi po wojnie secesyjnej, hołubiąc do dziś swój mit innej Ameryki, latyfundialnej, arystokratycznej, pobożnej i wielkodusznej. Ciemną stroną tego mitu jest naturalnie spuścizna niewolnictwa, Ku Klux Klanu i segregacji rasowej – tę ostatnią formalnie zniesiono w południowych stanach dopiero w latach 60. zeszłego wieku, a w rzeczywistości pozostaje ona żywa do dziś.

3145526-glebokie-poludnie.jpg
„Głębokie Południe. Cztery pory roku na głuchej prowincji”, Paul Theroux, przeł. Michał Szczubiałka, Czarne 2017
3145160-magazyn-dgp-z-dnia-3-listopada.jpg
Magazyn DGP z dnia 3 listopada


Pozostało 98% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: MAGAZYN Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png