To już koniec pracy zdalnej? Nieoczekiwana zmiana na rynku zatrudnienia

praca zdalna okazjonalna 2024 ile dni kiedy dla kogo kodeks pracy
To już koniec pracy zdalnej? Nieoczekiwana zmiana na rynku zatrudnieniaShutterStock
14 minut temu

Nie trzeba się wcześnie zrywać do roboty, stać w korkach i można sobie pozwolić na więcej luzu. Takie są zalety pracy zdalnej. Ale ten medal ma dwie strony. Ta ciemniejsza, to mieszanie się życia zawodowego z tym prywatnym. Jeszcze kilka lat temu możliwość pracy zdalnej należała do najważniejszych oczekiwań pracowników. Teraz priorytety na rynku zatrudnienia się zmieniają.

"Na początku było fajnie"

Kamila już od kilu lat pracuje zdalnie dla dużej firmy. Przez kilka miesięcy pracowała - Na początku fajnie – opowiada. - Byłam zadowolona, że nie trzeba się wcześnie zrywać do pracy i że mogłam być w domu z dwójką moich małych dzieci. Ale potem moje życie zawodowe totalnie wymieszało się z tym prywatnym. W firmie nadzoruję pracę kilkuosobowego zespołu, więc muszę robić telekonferencje. Bywa, że dzieci krzyczą mi za uchem, albo domagają się jedzenia. To bywa stresujące.

Nasza rozmówczyni przyznaje, że w czasie pracy musi się też zajmować gotowaniem i sprzątaniem. Narzeka też, że home office dla jej przełożonego jest równoznaczne z tym, że ma być do jego dyspozycji niemal do wieczora. - Koniec końców wychodzi na to, że pracuję więcej niż normalnie. Prawdę mówiąc, marzę o powrocie do biura, albo przynajmniej o przejściu na system hybrydowy.

Priorytety się zmieniły

Jeszcze kilka lat temu możliwość pracy zdalnej kilka dni w tygodniu należała do najważniejszych oczekiwań pracowników. Teraz priorytety się zmieniają. Tak wynika Z najnowszego „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service.

– Debata o tym, czy praca zdalna wyprze biura, właściwie dobiegła końca. Dziś ważniejsze staje się pytanie, jaką swobodę jest w stanie zapewnić pracodawca swoim pracownikom – mówi Krzysztof Inglot, ekspert rynku pracy z firmy Personnel Service. Coraz częściej nie chodzi wyłącznie o możliwość pracy z domu, ale także o elastyczne godziny, większą autonomię czy rozwiązania pozwalające lepiej pogodzić życie zawodowe z prywatnym. To właśnie elastyczność staje się jednym z najważniejszych elementów konkurencyjności pracodawców, zwłaszcza w walce o młodsze grupy pracowników – dodaje Inglot.

Elastyczne godziny wygrywają z pracą zdalną

Jeszcze niedawno elastyczność w pracy kojarzyła się przede wszystkim z możliwością wykonywania obowiązków z domu. Dziś pracownicy patrzą na nią zupełnie inaczej. Coraz większe znaczenie ma nie miejsce wykonywania pracy, lecz możliwość samodzielnego decydowania o tym, kiedy rozpocząć i zakończyć dzień pracy.

Potwierdzają to wyniki „Barometru Polskiego Rynku Pracy” przygotowanego przez Personnel Service. Z badania wynika, że najbardziej pożądanym rozwiązaniem jest obecnie elastyczny czas pracy. Taką odpowiedź wskazało 39 procent ankietowanych. Na drugim miejscu znalazła się możliwość pracy zdalnej w wybrane dni, którą wybrało 28 procent badanych. Niewiele mniej osób chciałoby otrzymać dodatkowe dni wolne (27 procent) lub pracować krócej w ciągu tygodnia (26 procent).

Badanie pokazuje również, że oczekiwania różnią się w zależności od wieku i płci. Skrócony tydzień pracy zdecydowanie częściej wybierają kobiety niż mężczyźni – odpowiednio 30 i 22 procent. Takie rozwiązanie szczególnie cenią również osoby młode. Zarówno w grupie wiekowej od 18 do 24 lat, jak i od 25 do 34 lat wskazało je po 33 procent respondentów.

Największą popularnością elastyczne godziny pracy cieszą się wśród najmłodszych uczestników rynku pracy. Aż 52 procent osób w wieku od 18 do 24 lat uznaje je za najbardziej atrakcyjny model organizacji pracy. W grupie od 25 do 34 lat odsetek ten wynosi 38 procent, natomiast wśród osób powyżej 55. roku życia – 39 procent. Wyniki pokazują, że choć najmłodsi pracownicy najbardziej cenią swobodę organizacji dnia, potrzeba większej elastyczności jest widoczna także w starszych grupach wiekowych.

Różnice widać również ze względu na poziom wykształcenia. Wśród osób z wyższym wykształceniem elastyczny model pracy preferuje 40 procent respondentów. Dla porównania, w grupie osób z wykształceniem podstawowym lub zawodowym taki model wskazało 27 procent badanych.

Rzeczywistość w firmach wciąż wygląda inaczej

Choć oczekiwania pracowników wyraźnie się zmieniają, sposób organizacji pracy w wielu firmach pozostaje tradycyjny. Jak wynika z „Barometru Polskiego Rynku Pracy” Personnel Service, ponad połowa Polaków, bo 56 procent, pracuje w klasycznym systemie jednozmianowym. Jedynie 17 procent zatrudnionych korzysta z elastycznego grafiku.

Pozostali wykonują obowiązki w systemie dwuzmianowym (14 procent), trzyzmianowym (8 procent) lub głównie w porze nocnej (2 procent).

Tradycyjny model pracy częściej dotyczy kobiet niż mężczyzn. W ten sposób pracuje 60 procent kobiet i 52 procent mężczyzn. Najbardziej rozpowszechniony jest on również wśród osób po 55. roku życia, gdzie obejmuje 63 procent pracowników. Dla porównania, w najmłodszej grupie wiekowej, czyli od 18 do 24 lat, w takim systemie pracuje 37 procent respondentów.

Pracodawcy stawiają na biuro, ale coraz uważniej obserwują nowe technologie

Z badania Personnel Service wynika, że przedsiębiorcy nie planują radykalnych zmian w sposobie organizacji pracy. Ponad jedna trzecia firm, czyli 35 procent, uważa, że w przyszłości dominować będzie model całkowicie stacjonarny. Co czwarta organizacja (26 procent) zakłada funkcjonowanie w modelu hybrydowym, natomiast jedynie 13 procent przewiduje pracę wyłącznie zdalną.

Preferencje pracodawców są mocno uzależnione od branży. Pracę stacjonarną najczęściej wskazują przedsiębiorstwa z sektora transportu i logistyki, gdzie opowiada się za nią 70 procent firm, oraz zakłady produkcyjne, w których taki model preferuje 58 procent przedsiębiorców. Z kolei model hybrydowy najczęściej wybierają firmy handlowe (42 procent) i usługowe (37 procent). Największą otwartość na pracę całkowicie zdalną deklarują natomiast branże oparte na wiedzy i nowych technologiach. W sektorze publicznym taki model wskazuje 32 procent organizacji, a w branży informatycznej 26 procent.

Coraz większą rolę w planowaniu przyszłości rynku pracy odgrywa również sztuczna inteligencja i automatyzacja. Już 11 procent przedsiębiorstw uważa, że organizacja pracy będzie w dużym stopniu opierała się właśnie na takich rozwiązaniach. Wśród średnich firm odsetek ten wzrasta do 16 procent, podczas gdy w najmniejszych przedsiębiorstwach wynosi zaledwie 2 procent.

Powrót do biur nie zawsze zależy wyłącznie od decyzji pracodawcy

Coraz częstsze zachęcanie pracowników do powrotu do biur rodzi również pytania o obowiązujące przepisy. Eksperci przypominają, że jeżeli praca zdalna została wpisana do umowy o pracę, pracodawca nie może jednostronnie z niej zrezygnować. W takiej sytuacji konieczne jest zastosowanie wypowiedzenia zmieniającego warunki zatrudnienia.

Znaczenie mają również przepisy chroniące wybrane grupy pracowników. Rodzice małych dzieci, kobiety w ciąży oraz opiekunowie osób z niepełnosprawnościami mogą wystąpić z wnioskiem o wykonywanie pracy zdalnej. Pracodawca nie zawsze musi jednak wyrazić zgodę. Może odmówić, jeżeli uzna, że nie pozwala na to organizacja pracy lub charakter wykonywanych obowiązków.

Na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby firmy masowo rezygnowały z pracy zdalnej i wracały wyłącznie do modelu stacjonarnego. Przedsiębiorcy coraz częściej starają się znaleźć rozwiązanie, które z jednej strony odpowie na oczekiwania pracowników, a z drugiej będzie dostosowane do potrzeb firmy.

Zobacz też: Ministerstwo Finansów wycofuje się z kontrowersyjnych zmian w podatkach

Sztuczna inteligencja i automatyzacja przynoszą zmiany

Coraz większą rolę w planowaniu przyszłości rynku pracy odgrywa również sztuczna inteligencja i automatyzacja. Już 11 procent przedsiębiorstw uważa, że organizacja pracy będzie w dużym stopniu opierała się właśnie na takich rozwiązaniach. Wśród średnich firm odsetek ten wzrasta do 16 procent, podczas gdy w najmniejszych przedsiębiorstwach wynosi zaledwie 2 procent.

– W najbliższych latach największym wyzwaniem nie będzie wybór między biurem a pracą zdalną. Znacznie ważniejsze okaże się to, jak firmy poradzą sobie z malejącą liczbą pracowników, starzeniem się społeczeństwa i rosnącą rolą sztucznej inteligencji. Organizacje, które już dziś inwestują zarówno w technologie, jak i w budowanie atrakcyjnego środowiska pracy dla różnych grup pracowników, będą miały największą przewagę w walce o talenty. Przyszłość rynku pracy będzie opierała się na umiejętnym łączeniu potencjału ludzi z możliwościami nowych technologii, a nie na rywalizacji jednego modelu pracy z drugim – podsumowuje Krzysztof Inglot.

Źródło: gazetaprawna.pl
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.