Witold Gombrowicz "Kronos" - recenzja

Witold Gombrowicz "Kronos"
Witold Gombrowicz "Kronos"Newspix / JERZY STALEGA
24 maja 2013

W "Kronosie" Witold Gombrowicz jest tak blisko nas jak nigdy dotąd. Ze swoimi bólem, małością, obsesjami. Czasem męcząca, odpychająca, ale i poruszająca lektura

Jedni chwytają się reklamowych haseł mówiących o skandalu oraz największym literackim wydarzeniu XXI wieku, mówiąc o późno odkrytym arcydziele. Drudzy dyskredytują „Kronos” w całości, w wydaniu intymnych zapisków Gombrowicza widząc jedynie bezprecedensową hucpę. Chcąc nie chcąc, staliśmy się zakładnikami legendy towarzyszącej opublikowaniu alternatywnego dziennika pisarza. Niby się wiedziało, że jest, w przedmowie do książkowej edycji „Dziennika” wspominał o nim sam Gombrowicz. Potem napisał o tym wprost, acz nader lakonicznie, Sławomir Mrożek. Rita Gombrowicz na pytanie o „Kronosa” do niedawna tylko się uśmiechała. A teraz jest i ma sprostać własnemu mitowi. Stąd się biorą prawdopodobnie wszystkie związane z „Kronosem” nieporozumienia. Tym bardziej że już przy okazji samej edycji Rita Gombrowicz wyznała, że pisarz nakazał jej w razie pożaru zabrać z domu jedynie najważniejsze dokumenty oraz te właśnie zapiski. Dowód to, że nawet jeśli nie myślał o ich upublicznieniu, miały dla niego szczególne znaczenie. Tymczasem „Kronosa” trudno nazywać w tradycyjnym sensie literaturą, trudno zestawiać go z którymkolwiek z dzieł Gombrowicza, którym nadał on skończony, w konstrukcji i formie absolutny kształt. Pisał „Kronosa” równolegle z „Dziennikiem” od roku 1952 lub 1953. „Dziennik” zaprojektował jako swoje opus magnum, na poły ironicznie podkreślał, że pisze go dla sławy i rok po roku w coraz większym stopniu się w niej rozsmakowywał. „Dziennik” stanowi summę jego przemyśleń o świecie i ze światem polemiki. Jest dziełem ciągle otwartym, domagającym się nowych interpretacji. Powtarza się na przykład pytanie, czy tak pojemny dzięki dyskursywnej formie jest samą autokreacją pisarza, czy wręcz przeciwnie – dowodem jego bezkompromisowej szczerości. Jeśli się zgodzić z drugą opcją, co należałoby powiedzieć o „Kronosie”? Jeśli właściwą twórczość Gombrowicza nazywać jego ogromnym projektem pod hasłem „literatura”, „Kronos” określić można jako projekt „życie”.

Pozostało 63% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.