Proza Alberta Moravii trochę się zestarzała. Ale zupełnie nie zestarzały się jego poglądy na współczesną cywilizację Zachodu – bo są to teraz nasze poglądy
Jest taki piękny rosyjski film „Lecą żurawie”, nakręcona na fali odwilży czasów Chruszczowa smutna historia o traumie wojny. Po ponad półwieczu ten film nadal ogląda się z podziwem i ze wzruszeniem, ale odczuciom tym towarzyszy pewien dyskomfort związany ze sposobem portretowania emocji bohaterów: zafascynowani koncepcjami niemieckiego ekspresjonizmu autorzy postawili na skrajną subiektywność obrazu, a zatem w kluczowych, dynamicznych scenach kamera szarpie się w konwulsjach przypominających taniec świętego Wita, próbując oddać przerażenie, desperację i rozpacz ekranowych postaci. Wydaje się to, wstyd przyznać, dosyć zabawne.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.
!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)