"Beksińscy. Portret podwójny": Megalomania i kompleksy

"Beksińscy. Portret podwójny" Magdalena Grzebałkowska
"Beksińscy. Portret podwójny" Magdalena GrzebałkowskaMedia
28 lutego 2014

Nie mam żadnych wątpliwości: „Beksińscy. Portret podwójny” Magdaleny Grzebałkowskiej to jedno z literackich wydarzeń tego roku.

Wydawałoby się, że potencjalny autor biografii oryginalnego malarza Zdzisława Beksińskiego oraz jego nie mniej oryginalnego syna, dziennikarza muzycznego i tłumacza Tomasza Beksińskiego, będzie miał ułatwione zadanie. Dramatyczne okoliczności śmierci obu bohaterów oraz więcej niż skomplikowane relacje rodzinne były może cynicznym, ale oczywistym reporterskim kluczem. Można było zatem wykroić z podwójnej biografii sentymentalny, obrazoburczy lub mitomański bestseller, w którym Beksiński malarz toczyłby nieustanny spór z Beksińskim radiowcem. Neurotyk kontra depresyjny maniak, emocjonalny autyzm wobec ekstrawertycznej pychy, w tle zaś ordynarny późny PRL z pretensjami do amerykańskich klisz i banalnych kolorów Zachodu.

Pozostało 78% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.