Autopromocja

I Francja i Europa w kłopotach. W powietrzu czuć odór nadciągającego pożaru

Europa
Diagnozę Houellebecqa znamy – i „Interwencje 2” jej nie korygują: Zachód ostatecznie pogrążył się w wyniku kontrkulturowej rewolucji 1968 roku, a ściślej, w wyniku zagospodarowania przez kapitalizm wykreowanych przez nią potrzeb.ShutterStock
7 października 2016

PROZA I ESEJE | Jest źle – zdają się mówić Michel Houellebecq i Virginie Despentes. Ale w kwestii tego, dlaczego właściwie z Zachodem jest źle, już zgody brak

2686506-i02-2016-195-19600050b.jpg

W powietrzu czuć odór nadciągającego pożaru – nawet jeśli to nieprawda, nastroje w Europie są dość dekadenckie. W rozmowach na temat końca znanego nam świata często powraca przykład Francji. Francja, powiada się, wpadła w turbulencje, nie radzi sobie, jest w kłopotach. Francja, pogrążona w socjalnych strajkach, zaszachowana przez islamski terroryzm, przymierzająca się do głosowania na skrajną prawicę, to podobno nasza przyszłość. Cóż, nie da się ukryć, że nasza przyszłość ma chwilowo własne problemy – bo my już w zeszłym roku zagłosowaliśmy.

Tak czy owak, warto spojrzeć na kwestię potencjalnej francuskiej apokalipsy oczyma samych Francuzów i Francuzek. Zrządzeniem wydawniczego losu właśnie ukazały się u nas książki ważnych i opiniotwórczych autorów znad Sekwany, Michela Houellebecqa i Virginie Despentes. Oboje dostrzegają stan kryzysowy, ale skrajnie się różnią zarówno w kwestii jego diagnozy, jak i dróg możliwej terapii.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Powiązane