Pismo, które dostaliśmy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji jest w wysokim stopniu satyryczne - powiedział we wtorek lider stowarzyszenia Obywatele RP Paweł Kasprzak. Jak stwierdził, myli się w nim dwa podmioty - ruch Obywateli RP i Fundację Wolni Obywatele RP.
Reklama

W poniedziałek MSWiA poinformowało, że związana z organizacją Obywatele RP Fundacja Wolni Obywatele RP została wezwana do zaprzestania naruszania prawa oraz swojego statutu; w innym razie fundacji może grozić sprawa w sądzie o zawieszenie zarządu i wyznaczenie zarządcy przymusowego.

Obywatele RP to organizacja, która znana jest m.in. z organizowania od grudnia ub. roku kontrmanifestacji wobec obchodów tzw. miesięcznic katastrofy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie.

Kasprzak pytany we wtorek w radiu TOK FM, czy w związku z pismem MSWiA zaprzestaną swoich "procederów", stwierdził, że nie. "To pismo, które dostaliśmy z Ministerstwa Spraw Wewnętrznych jest w wysokim stopniu satyryczne w zasadzie" - powiedział.

Dodał, że nie umie się poważnie odnieść do pisma z resortu. Stwierdził, że myli ono co najmniej dwa byty - ruch Obywatele RP, który m.in. stosuje akty obywatelskiego nieposłuszeństwa oraz Fundację Wolni Obywatele RP, która jest inną, niezależna instytucją, która wspiera rozmaite działania, w tym te organizowane przez Obywateli RP.

Kasprzak oświadczył, że fundacja działa zgodnie z prawem - m.in. zbiera pieniądze i finansuje działalność Obywateli RP, żeby np. zapewnić pomoc prawną. Dodał, że fundacja ma ok. 250 tys. zł od darczyńców. Według Kasprzaka, MSWiA "odgraża się", że przejmie te pieniądze, co - jak mówił - na podstawie rozmów z prawnikami, podobno nie jest realne.

"Istnieje droga sądowa, w której przy niezawisłych sądach nie dałoby się tego wygrać. Przy wykorzystaniu sędziego wskazanego przez (ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego) Zbigniewa Ziobrę to jak wiemy może być różnie. Ale i tak jesteśmy dosyć spokojni. Szukamy metod mało drastycznych, jak najmniej drastycznych, żeby te pieniądze uchronić, pieniądze w końcu od darczyńców, uchronić przed łapkami ministra spraw wewnętrznych" - powiedział Kasprzak.

"Gdyby doszło do jakiejś absurdalnej sytuacji typu próba zajęcia konta, to będziemy temu przeciwdziałać, myślę, że znajdą się cywilizowane metody. Jeśli się nie znajdą, to po prostu zrobimy to, co trzeba zrobić - wyciągniemy te pieniądze z konta i będziemy je chować przed (szefem MSWiA Mariuszem) Błaszczakiem" - powiedział Kasprzak.

Dodał, że Obywatele RP oczywiście będą na kolejnej miesięcznicy smoleńskiej 10 sierpnia.

Uzasadniając skierowany do Fundacji Wolni Obywatele RP wniosek Wydział Prasowy MSWiA wskazał, że zgodnie ze statutem fundacji "jednym z jej celów jest ochrona wartości konstytucyjnych w Polsce". Tymczasem - argumentują służby prasowe resortu - fundacja "wzywa do aktów naruszania prawa" oraz "w swej działalności i wykorzystywanych materiałach znieważa leganie i demokratycznie działające organy władzy publicznej" (m.in. prezydenta RP). Na potwierdzenie tych słów MSWiA zamieściło w komunikacie odnośniki do treści na stronie internetowej fundacji, które - w ocenie resortu - naruszają prawo i zapisy statutu organizacji.

Resort spraw wewnętrznych zarzucił również fundacji, że jej działania "godzą w zagwarantowaną konstytucyjnie wolność zgromadzeń". Jak głosi komunikat, ma to miejsce w przypadku praktycznych działań organizacji obejmujących m.in. "blokowanie i zakłócanie cyklicznego zgromadzenia publicznego odbywającego się w celu oddania hołdu Ofiarom katastrofy w Smoleńsku (...), w odniesieniu do którego Wojewoda Mazowiecki wydał decyzję w przedmiocie zgody na jego organizację oraz podał do publicznej wiadomości informacje dotyczące terminów i miejsca tego zgromadzenia".

Jak poinformowało MSWiA fundacji "został wyznaczony 14-dniowy termin usunięcia uchybień w działalności Zarządu". "Fundacja została jednocześnie pouczona, że po bezskutecznym upływie wskazanego terminu lub w razie dalszego uporczywego działania Zarządu Fundacji w sposób niezgodny z prawem, Statutem lub celami Fundacji, Organ może wystąpić do sądu o zawieszenie Zarządu Fundacji i wyznaczenie zarządcy przymusowego" - napisano w komunikacie resortu.