To, co działo się w czwartek na ulicach Hamburga, to najlepszy dowód na to, że prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump ma rację, gdy mówi o zagrożeniu wartości - ocenił w piątek wicepremier i minister nauki, szef Polski Razem Jarosław Gowin.

Gowin pytany w programie TVP Info o czwartkowe manifestacje w Hamburgu przeciwników szczytu G20, który odbędzie się w piątek i sobotę w tym mieście ocenił, że "to było coś bardzo znamiennego". Zdaniem wicepremiera "jeżeli ktoś szukał ilustracji +gdzie są wartości, gdzie jest zagrożenie dla tych samych wartości+, to wystarczy zestawić ze sobą obrazki z Warszawy i z Hamburga". Według niego to, co działo się w czwartek na ulicach Hamburga "to jest najlepszy dowód na to, że Donald Trump ma rację, gdy mówi o zagrożeniu wartości".

Jego zdaniem wartości, o których mówił w swoim przemówieniu prezydent Stanów Zjednoczonych do tej pory "były dewaluowane w myśl ideologii politycznej poprawności", która powoduje, że "trzeźwo stąpający po ziemi liderzy zachodnioeuropejscy, tacy jak słynąca z pragmatyzmu Angela Merkel, nagle robią rzeczy niezrozumiałe".

Reklama

Zdaniem Gowina prezydent Trump "bardzo precyzyjnie nakreślił główną linię podziału: są tacy, którzy bronią cywilizacji zachodniej i są tacy, którzy w jej ideały przestali wierzyć". "Mam wrażenie, że między wierszami w przesłaniu Donalda Trumpa było też takie wskazane, że jednym ze źródeł problemów Zachodu jest właśnie kryzys wartości tych, które są bliskie Polakom a tych samych, o których zapomnieli nasi sąsiedzi z Zachodu" - dodał wicepremier.

Gowin pytany, czy Europa boi się prezydenta Donalda Trumpa powiedział, że według niego "Europa boi się tej postawy +America first+, czyli jednak tego silnego patriotyzmu amerykańskiego i przekonania, że interes narodowy musi być stawiany na początku".

"Donald Trump wczoraj wypowiadał bardzo piękne słowa, nawet miał długie przemówienie na temat polskiej historii, ale proszę mi wierzyć, że jak przystąpimy do negocjacji o cenie zakupu Patriotów, albo innego sprzętu wojskowego, to amerykanie zamienią się w bardzo twardych negocjatorów" - dodał. Wicepremier uważa, że takie podejście należy "szanować i trzeba równocześnie w taki sam sposób postępować".

Pytany o słowa prezydenta USA potwierdzające przywiązanie do artykułu 5 Paktu Północnoatlantyckiego o obronie zaatakowanego sojusznika, wicepremier ocenił, że to "jest coś niezwykle ważnego dla Polski, dla naszego regionu świata". Dodał, że w swoim przemówieniu Trump podkreślił jednocześnie, że "Amerykanie mówią słusznie do sojuszników +wywiązujcie się ze swojej części zobowiązań+". Zdaniem Gowina Polska wywiązuje się ze swoich zobowiązań i "część uznania Donalda Trumpa dla Polski wynika właśnie z tego".