Marszałek Sejmu Bronisław Komorowski nie przyszedł w środę na posiedzenie sejmowej Komisji ds. Służb Specjalnych. Wystąpił o to przewodniczący komisji Jarosław Zieliński (PiS).

Zdaniem PO komisja nie ma prawa pytać marszałka o kontakty z byłymi oficerami WSI, dopóki sprawę bada prokuratura. Według posłów PiS pozwala na to regulamin Sejmu.

"Marszałek został w jakimś dziwnym trybie zaproszony, oczywiście się nie stawił. To nie jest sprawa, którą komisja powinna się zajmować" - powiedział Paweł Graś (PO). Jego klubowy kolega Marek Biernacki dodał, że speckomisja "nie jest władna przesłuchiwać marszałka", ponieważ nie jest komisją śledczą.

"Oceniam to jako unik" - powiedział z kolei Jarosław Zieliński (PiS). Jego zdaniem, jeśli marszałek jest niewinny powinien był skorzystać z zaproszenia i wyjaśnić sprawę komisji, która - jak zaznaczył - obraduje w trybie tajnym, nie ma więc obawy ujawnienia tajemnic.