Autopromocja

Złotówka za śmieci. Czemu nie?

śmieci
<p>Praktyka jest jednak inna, co dobitnie pokazuje przykład Pułtuska.&nbsp;</p>Shutterstock
30 marca 2021

Gminy przekraczają czerwoną linię, jeśli chodzi o dokładanie pieniędzy do systemu gospodarki odpadami, a RIO to akceptują. System powinni finansować mieszkańcy, ale sankcji za dopłacanie do niego w ustawie nie ma.

Wydatki na gospodarkę odpadami rosną szybciej niż wpływy z opłat za śmieci. Te obserwacje z ubiegłych lat (m.in. z kontroli RIO w latach 2016–2017) potwierdzają doświadczenia ostatniego okresu. Konsekwencje są takie, że gminy coraz częściej i w coraz większym wymiarze finansują gospodarkę odpadami z dwóch źródeł: opłat wnoszonych przez mieszkańców oraz bezpośrednio z budżetu gminy.

Spójrzmy na budżet odpadowy Pułtuska. Miasto poinformowało, że mieszkańców prawdopodobnie czekają podwyżki opłat. W ubiegłym roku luka w budżecie na odpady wyniosła bowiem 4 mln zł, a w tym roku bez podniesienia stawki sięgnie 5 mln zł. Koszty systemu oszacowano na 10 mln zł, a więc mieszkańcy – bez podwyżki – sfinansowaliby zagospodarowanie odpadów zaledwie w połowie. Już teraz gmina dopłaca sporo. Mieszkaniec Pułtuska płaci miesięcznie 20 zł, a miasto dorzuca każdego miesiąca kolejne kilkanaście złotych do odbioru odpadów od każdej osoby.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.