Autopromocja

Ustawa o świadczeniu wspierającym. Poziom emocji w ostatnich kilkudziesięciu godzinach sięgnął zenitu

niepełnosprawny
Niewątpliwie ta ustawa dla tego rządu to kwestia wizerunkowa. Uchwalając ją przed wyborami, władza będzie mogła powiedzieć, że jest wrażliwa na problemy społeczne. Tym bardziej taka sytuacja na ostatniej prostej jest czymś więcej niż zgrzytem wizerunkowym.ShutterStock
25 maja 2023

Poziom emocji wokół prac nad ustawą o świadczeniu wspierającym osiągnął w ostatnich kilkudziesięciu godzinach poziom krytyczny. A gdyby obrazy mogły mówić, to wymowny jest ten z dnia, gdy sejmowa komisja rodziny pochylała się nad dokumentem: przedstawiciele osób z niepełnosprawnościami i ich opiekunów nie zostali wpuszczeni na obrady.

 

Zaskoczenia nie kryje strona społeczna. W sprawie wpuszczenia przedstawicieli środowiska interweniował nawet minister Wdówik, ale postawa przewodniczącej komisji, Urszuli Ruseckiej, była nieprzejednana. Po fakcie przekonuje w rozmowie z DGP, że zależało jej na merytorycznym prowadzeniu prac. Dodaje, że miała informacje, że jest szykowana awantura, inspirowana przez posłanki opozycji, zwłaszcza KO. Jej zdaniem to Koalicja przedmiotowo traktuje osoby z niepełnosprawnościami, zwłaszcza przed wyborami. Ocenia, że wzburzenie opozycji polega na tym, iż zgłaszane przez resort autopoprawki wychodzą naprzeciw postulatom środowiska. Twierdzi, że widząc, w jakim kierunku idą propozycje, była przekonana, że strona społeczna i tak będzie zadowolona.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.