Pomysł wodnych autostrad jest zły. Pod pretekstem zwiększenia znaczenia ekologicznego transportu zarżnie się nim ekosystem polskich rzek. I to za gigantyczne pieniądze. W ocenie ekspertów po masowej wycince drzew szykuje się Lex Szyszko bis.
Problem autostrad wodnych związany jest z przyjęciem przez Polskę Europejskiego Porozumienia w Sprawie Głównych Śródlądowych Dróg Wodnych o Międzynarodowym Znaczeniu – nazywanego Konwencją AGN. Dokument – który bez głosu sprzeciwu przeszedł zarówno przez Sejm, jak i Senat – ma na celu doprowadzić do zwiększenia warunków żeglowności wewnątrz naszego kraju i dostosować części dróg wodnych do standardów międzynarodowych klasy IV i V. Chodzi o zagwarantowanie, by m.in. po części Wisły, Bugu oraz Odry mogły pływać wielkie barki przewożące np. kontenery.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.