Przykład Łeby pokazał w końcu, że liberalizacja przepisów o wycince pozbawia w praktyce gminy możliwości prowadzenia działań ochronnych. Bo, jak widać, wycinki lasu nie zatrzymał nawet argument terenów chronionych. Okazuje się, że nawet gdy plan zagospodarowania przestrzennego, tak jak w Łebie, uwzględnia rzadkie gatunki na danym terenie, a prognoza oddziaływania planu na środowisko wymaga, by te tereny chronić, to i tak nie zatrzyma to pochodu drwali. Zdaniem ekspertów, by karczowanie było niemożliwe, musi być formalnie ustanowiony obszar chroniony, taki jak park krajobrazowy lub obszar chronionego krajobrazu – zgodnie z ustawą o ochronie przyrody.
Choć zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa już trafiło do prokuratury, to powstaje pytanie, czy właściciel nie wykpi się w sądzie. Bo interpretacja Ministerstwa Środowiska, o której piszemy niżej (patrz: Resort ostrzega) o zakazie wycinki na terenach chronionych nie jest wiążąca, a ustawa z 16 kwietnia 2004 r. o ochronie przyrody (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 60 ze zm.) nie mówi wprost o zgodzie, czy też zakazie w przypadku wszystkich terenów chronionych.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.