Ekspresowa reforma oświaty. Samorządy chcą czy nie, zdążyć muszą

nauczyciel, praca, edukacja
Najbliższy pilny termin to 31 marca. Do tego dnia rady gmin (i powiatów) muszą wydać uchwały o dostosowaniu sieci szkół do nowego ustroju szkolnego.ShutterStock
20 stycznia 2017

Pierwsze przepisy wprowadzonej przez rząd reformy oświaty weszły w życie pięć dni temu. A na 1 września 2017 r. wszystko ma być zapięte na ostatni guzik. Bo już w tym roku zamiast do pierwszej klasy gimnazjum, uczniowie trafią do klasy siódmej podstawówki.

To oznacza, że na nowo trzeba określić sieć szkół (przy czym kluczową kwestią jest sposób przekształcenia gimnazjów), przeprowadzić postępowania rekrutacyjne, poszczególne klasy poprzenosić do odpowiednich budynków, ba nawet wymienić meble i dostosować sanitariaty do wieku dzieci, które będą się uczyły w nowych murach. Masa pracy dla samorządowców, dyrektorów szkół i zwykłych, co tu dużo mówić, nierzadko zagrożonych zwolnieniem nauczycieli. Wszystko to zgodnie z przepisami dwóch opasłych ustaw – prawa oświatowego i ustawy wprowadzającej to prawo.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.