Autopromocja

To mieszkańcy ponoszą koszty związane ze zmianą nazwy ulicy

prawo, wymiar sprawiedliwości
Radni Sochaczewa uchwalili, że dawna ulica gen. Karola Świerczewskiego zmieni patrona na Władysława Grabskiego.ShutterStock
16 lutego 2015

Rada miasta ma jedynie ocenić skutki finansowe uchwały, nie musi ich pokrywać. Tak wynika z wyroku Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Radni Sochaczewa uchwalili, że dawna ulica gen. Karola Świerczewskiego zmieni patrona na Władysława Grabskiego. Mieszkańcy byli przeciw. Poszło o koszty. Zmiana nazwy pociąga bowiem za sobą np. konieczność wymiany dokumentów. Natomiast firmy, które mają tam swoje siedziby, muszą nie tylko uaktualnić informacje w różnych rejestrach, ale także wyrobić nowe pieczątki, zainwestować w nowe materiały reklamowe itd.

– W moim przypadku koszty związane ze zmianą nazwy ulicy wyniosą 50 tys. zł – mówi kobieta, która prowadzi tam niepubliczny zakład opieki zdrowotnej. Wraz z mężem zaskarżyła więc uchwałę do sądu.

NSA już raz zajmował się tą sprawą. Uchylił wówczas uchwałę o zmianie nazwy ulicy, bo uznał, że rada miasta nie dopełniła wszystkich formalności. Orzekł, że naruszone zostały zasady zawarte w Europejskiej Karcie Samorządu Lokalnego, ponieważ nie uwzględniono kwestii bardzo wysokich kosztów, które zgłaszali mieszkańcy. Sąd podkreślił, że rada ma swobodę w ustalaniu i zmianie nazwy ulicy, ale musi się liczyć z konsekwencjami takich działań. Dlatego podejmując uchwałę, w wyniku której poniosą koszty osoby fizyczne i prawne – zwłaszcza podmioty gospodarcze, powinna wnikliwie rozważyć także tę kwestię.

Po tym wyroku rada podjęła uchwałę na nowo. Tym razem przeprowadzono wcześniej konsultacje społeczne i zapoznano się z opiniami mieszkańców. Ci jednak uznali, że sprawa kosztów znów została pominięta w uchwale, i zaskarżyli ją do sądu. Podnosili też, że nowy akt o nadaniu nazwy ulicy został podjęty, zanim do urzędu wpłynęło uzasadnienie pierwszego wyroku.

Tym razem NSA stanął po stronie miasta. Orzekł, że przy wydawaniu drugiej uchwały rada uwzględniła uwagi sądu w pierwszej sprawie.

– Zarzut, że została ona podjęta, zanim wpłynęło uzasadnienie, nie jest zasadny. Nie ma żadnego przepisu, który wskazywałby, że wyrok zaczyna wiązać organy dopiero w momencie, gdy zostały spisane jego pisemne motywy – wyjaśniła Aleksandra Łaskarzewska, sędzia NSA.

W ocenie sądu skarżący wyciągnęli zbyt daleko idący wniosek z uzasadnienia pierwszego wyroku, uznając, że sąd nakazał uwzględnić wydatki, jakie strona poniesie w związku ze zmianą nazwy ulicy. Tymczasem NSA stwierdził tylko, że rada jest zobowiązana ocenić i wyważyć wysokie koszty, a nie wziąć je na siebie. Ma jedynie sprawdzić tę okoliczność, dlatego wystarczające było zapoznanie się z wyliczeniami mieszkańców.

ORZECZNICTWO

Wyrok NSA z 13 lutego 2015 r., sygn. akt II OSK 1565/13.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.