Autopromocja

"Koniec republiki deweloperów!". Niechęć do firm deweloperskich łączy kandydatów w wyborach samorządowych

Warszawa, Lukas Bischoff Photograph
Ataki na deweloperzów spowodowane są często tym, co oni sami robią. I nie chodzi tylko o kontrowersyjne wykupy działek czy udział w dzikiej reprywatyzacji, lecz także to, jaki wpływ na miasto mają już zrealizowane inwestycje i jak kształtują się relacje dużych spółek z samorządowcami.ShutterStock
28 czerwca 2018

Im bliżej wyborów samorządowych, tym bardziej obiektem ataków ze strony polityków stają się firmy budujące biurowce i mieszkania. I nic dziwnego, bo same dostarczają powodów do krytyki.

Przedwyborcza rywalizacja z każdym dniem nabiera rumieńców. Kandydaci na prezydentów miast przerzucają się oskarżeniami, składają obietnice i wytykają wpadki rywali. Niezależnie jednak od politycznych barw, wielu z nich łączy jedno – niechęć do spółek firm deweloperskich.

– Koniec republiki deweloperów! Gdańsk będzie dla mieszkańców – takim oświadczeniem swoją kampanię rozpoczął Jarosław Wałęsa, wspólny kandydat PO i Nowoczesnej na prezydenta stolicy Trójmiasta.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.