Jedynie 9 proc. szkół podstawowych nie zamówiło w MEN rządowego podręcznika. Większość z nich to podstawówki społeczne i prywatne.
Wczoraj weszła w życie ustawa wprowadzająca nowy podręcznikowy ład. Od tego roku szkolnego najpierw pierwszaki, a w kolejnych latach także dzieci z klas drugich i trzecich będą mogły uczyć się z bezpłatnego, stworzonego na zamówienie MEN „Naszego elementarza”. Książka ta nie jest obowiązkowa i to szkoły miały zdecydować, czy będą z niej uczyć. Z najnowszych danych resortu edukacji wynika, że na rządowy podręcznik zdecydowało się 91 proc. podstawówek. I to pomimo ostrej walki wydawców z tym planem, oskarżeń autorki podręcznika o plagiat, zarzucania rządowi nacjonalizacji rynku i licznych krytycznych głosów ekspertów od pedagogiki.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

!["Ludzie uciekali jak fala tsunami". Dramatyczna relacja świadka strzelaniny w Krakowie [ROZMOWA]](https://infor-web-static.incdn.pl/dgpstatic/upload/b3dza2ltLXJ5bmt1LTM5MzExMTM0LmpwZyIsInciOjE0MDB9-c15a75d7.webp)