Na Wydziale Medycyny Weterynaryjnej Szkoły Głównej Gospodarstwa Wiejskiego w Warszawie huczy od plotek o znanym profesorze, który w kolejnych monografiach przepisuje swoje poprzednie teksty. Pomimo oficjalnych wniosków o wyjaśnienie tego procederu w ciszy uczelnianych gabinetów próbuje się ukręcić łeb sprawie.
Został on przez swoich kolegów oskarżony o kilkukrotny plagiat oraz autoplagiat. A także o to, że uzyskane w sposób niezgodny z przepisami punkty za publikacje zalicza sobie do dorobku naukowego. I jeszcze, że swoim postępowaniem daje zły przykład studentom oraz młodym pracownikom naukowym. Pierwsze postępowanie dyscyplinarne wobec Profesora zostało umorzone. Teraz ma zostać wszczęte kolejne, jednak część środowiska obawia się, że nigdy nie dojdzie do rozstrzygnięcia. A byłoby ono ważne, bo mogłoby ono wyznaczyć standardy, istotne z perspektywy własności intelektualnej i jej poszanowania.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące
Możesz anulować w dowolnym momencie.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.