Dobra zmiana w edukacji nie nadchodzi i nie nadejdzie. Nie nadchodzi, bo wymagałaby rozpoczęcia budowy domu od fundamentów – diagnozy, co jest w szkołach dobre, a co złe. Dopiero po takiej diagnozie można by się skupić na reperowaniu tego, co zepsute, i na niepsuciu tego, co zreperowane.
Diagnoza taka byłaby jednak kosztowna, ponadpartyjna, niezbyt efektowna i z trudem dająca się przekuć na proste rozwiązania. Z tych właśnie powodów dobra zmiana w edukacji nie nadejdzie. Od lat edukacja nie jest zarządzana przez nieupartyjnionych polityków. Owszem, było tak za czasów Katarzyny Hall. Wprowadziła merytorycznie poprawną zmianę w sprawie sześciolatków w szkołach i PO przegrała wybory.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.