Andrysiak: W tłumie łatwiej, czyli ponarzekaj na absolwenta

26 października 2012

Tak to już z opinią publiczną bywa, że jedne idee nijak do niej dotrzeć nie mogą, a inne – w chwilę są podchwytywane. Zmienia się to jak w kalejdoskopie, ale klucza próżno tu szukać. Wpływ mediów i polityków na społeczeństwo jest przeceniany.

Jednej wiosny Kaczyński zły, innej – jak mąż opatrznościowy wypatrywany, jednego lata Tusk nadzieją, innego – hamulcowym. Dziś w dobrym tonie jest wieszać psy na absolwentach. Nic nie wiedzą, nic ich nie interesuje, ręce owszem mają, ale nie do pracy, tylko klepania w smartfony, a jeśli chodzi o przyszłość, to chcieliby dużo małym kosztem. Jeden z pracodawców ogłosił nawet ostatnio, że młodych do pracy nie przyjmuje, bo się nie nadają.

Pozostało 77% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png