Prokuratura wszczyna śledztwo w sprawie działań grupy „Bronimy Polskiej Granicy”. Chodzi o legitymowanie pasażerów

Prokuratura Regionalna w Warszawie
Prokuratura wszczęła postępowanie ws. działań członków „Bronimy Polskiej Granicy”Shutterstock
dzisiaj, 17:16

Śledczy z Prokuratury Regionalnej w Warszawie prowadzą postępowanie w sprawie podszywania się pod funkcjonariuszy publicznych i legitymowania osób na Dworcu Centralnym w Warszawie. Chodzi o osoby związane z grupą „Bronimy Polskiej Granicy” - poinformował PAP prok. Mateusz Martyniuk.

Prokuratura bada sprawę „Bronimy Polskiej Granicy”

W internecie można znaleźć nagranie, na którym mężczyźni w strojach przypominających mundury wysiadają z furgonetki z napisami „BPG” i „Bronimy Polskiej Granicy” przed Dworcem Centralnym, a później w środku stoją nad dwiema osobami o śniadej karnacji. Po upublicznieniu nagrania sprawą zajęli się stołeczni policjanci, a rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka przypomniała, że podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem.

„Prokuratura Regionalna w Warszawie wszczęła postępowanie w sprawie podszywania się przez ustalonych mężczyzn w dniu 13 czerwca 2026 r. na terenie Dworca Centralnego w Warszawie pod funkcjonariuszy publicznych oraz legitymowania innych osób” - poinformowała na platformie X Prokuratura Regionalna w Warszawie.

Rzecznik tej prokuratury prok. Mateusz Martyniuk w rozmowie z PAP dodał, że obecnie śledczy dysponują nagraniami z monitoringu. - Mamy również przeanalizowane strony internetowe, na których zamieszczano nagrania i zdjęcia z tego zdarzenia, jednak przede wszystkim mamy nagrania z monitoringu wizyjnego z Dworca Centralnego - powiedział.

We wtorek rzeczniczka MSWiA Karolina Gałecka poinformowała na platformie X, że w sprawie „BPG” stołeczna policja już od kilku dni prowadzi czynności. Dodała, że funkcjonariusze zbierają dokumentację i materiał dowodowy, który trafi do prokuratury, a ta oceni go pod względem prawnym i karnym. Przypomniała, że polecenie podjęcia działań w miniony weekend wydał komendantowi stołecznemu policji szef MSWiA Marcin Kierwiński.

„Nie ma i nie będzie żadnej zgody na to, aby jakiekolwiek osoby podszywały się pod funkcjonariuszy, legitymowały obywateli czy udawały przedstawicieli służb mundurowych. Takie zachowania są niedopuszczalne w państwie prawa” - zaznaczyła.

Rzeczniczka przypomniała, że m.in. zgodnie z Kodeksem karnym podszywanie się pod funkcjonariusza publicznego jest przestępstwem. „Działania tego typu powodują eskalację strachu i napięć społecznych oraz poważnie podważają zaufanie obywateli do policji i innych służb mundurowych” - dodała.

Policja i rząd o konsekwencjach działań grupy

- Od momentu, kiedy pojawiły się te filmy gromadzimy dokumentację, która jeżeli będzie taka konieczność, posłuży jako materiał dowodowy. Wiemy, kim są te osoby, zresztą same się z tym nie kryją. Na tę chwilę nie wpłynęło jednak żadne zawiadomienie, by ktoś poczuł się pokrzywdzony – powiedział rzecznik Komendy Stołecznej Policji podkom. Jacek Wiśniewski. Zaapelował, że w przypadku gdy nie ma pewności, czy ktoś jest uprawniony do kontroli, należy wezwać go do okazania legitymacji służbowej lub zadzwonić pod numer 112 i zaczekać na przyjazd patrolu.

W środę do sprawy odniósł się premier Donald Tusk, który ocenił, że działania „BPG” to „ekscesy”, a nie powszechne zjawisko. - To bardziej chuliganeria polityczna niż coś poważnego - dodał.

Szef rządu zaznaczył, że takie działania będą traktowane z całą surowością prawa. - To są wykroczenia, czasami przestępstwa. I będą zgłoszenia do prokuratury i każdy, kto podszywa się pod funkcjonariuszu publicznego i na przykład legitymuje obcokrajowca, czy kogoś, bo ma inny kolor skóry, będzie zatrzymany i będzie odpowiadał prawnie. Każdy bez wyjątku - dodał Tusk.

Zaznaczył, że takie zachowania mają udowodnić, że w Polsce jest problem z uchodźcami. - A w Polsce takiego problemu nie ma. Myśmy zastopowali migrację i ludzie zobaczyli, że to my jesteśmy gwarantami tego, że Polska jest bezpieczna, a granice są szczelne i to jest dla nich nie do zniesienia i dlatego robią tego typu rzeczy - powiedział Tusk.(PAP)

Źródło: PAP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.

Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png