Autopromocja

Lekcje religii na nowo. Eksperci punktują rozporządzenie Nowackiej

religia szkoła zakonnica
Lekcje religii na nowoAgencja Wyborcza.pl / Fot. Piotr Skórnicki / Agencja Wyborcza.pl
21 stycznia 2025

Nowe zasady dotyczące organizacji lekcji religii wywołują liczne dyskusje. Eksperci wskazują, że zmodyfikowane przepisy mogą stanowić poważne wyzwanie organizacyjne dla szkół.

Minister Barbara Nowacka podpisała rozporządzenie w sprawie organizacji lekcji religii. Co zmieni się w szkołach od września? Zajęcia religii i etyki w szkołach publicznych będą odbywać się w wymiarze 1 godziny tygodniowo, a lekcje będą organizowane na pierwszej lub ostatniej godzinie zajęć edukacyjnych (z możliwością odstąpienia od zasady w klasach szkoły podstawowej, w których - na dzień 15 września - wszyscy uczniowie uczęszczają na lekcję religii lub etyki).

Ponadto zasady łączenia uczniów na religii poza szkołą będą takie same, jak w szkole, etyka będzie organizowana na tych samych zasadach co katecheza, a w klasach I–III szkoły podstawowej uczniowie będą mogli być łączeni w grupy międzyklasowe tylko wtedy, gdy na religię lub etykę zapisze się mniej niż siedmioro uczniów w danej klasie.

Poważne wyzwanie dla szkół

Eksperci sygnalizują liczne konsekwencje wynikające z zapisów rozporządzenia. W ich ocenie nowe przepisy mogą stać się poważnym wyzwaniem organizacyjnym dla szkół.

Konstruowanie planu zajęć już teraz jest trudne. W niektórych szkołach podejmowano już próby dostosowania go do potrzeb uczniów uczestniczących w przedmiotach nieobowiązkowych. Religia co prawda jest obowiązkowa, ale tylko dla tych, którzy się na nią zapiszą. Pewne doświadczenie w tym zakresie już istnieje. I w skali kraju, gdy wdrożenie zmian będzie konieczne w każdej szkole, na pewno pojawią się trudności. Będzie to rodzić nerwy i liczne dyskusje – mówi DGP Marek Pleśniar, dyrektor Ogólnopolskiego Stowarzyszenia Kadry Kierowniczej Oświaty (OSKKO).

Podobne spostrzeżenia ma dr Iga Kazimierczyk, badaczka oświaty związana z Uczelnią Korczaka, prezes Fundacji „Przestrzeń dla edukacji”. – Ograniczenie liczby godzin religii to krok w dobrą stronę, który wynika z faktu, że od lat liczba uczniów uczęszczających na te zajęcia maleje i będzie maleć – podkreśla.

– Głównym problemem jest jednak sztywne określenie, że lekcje religii mają odbywać się na pierwszej lub ostatniej godzinie. To ogromne wyzwanie organizacyjne, zwłaszcza w szkołach, gdzie podobnych zajęć jest więcej, na przykład etyka, edukacja zdrowotna, czy indywidualne zajęcia dla uczniów z orzeczeniami. Dodatkowo WF również powinien odbywać się na końcu zajęć ze względów higienicznych – argumentuje. I podkreśla, że problem pojawi się przede wszystkim w placówkach z dużą liczbą oddziałów. Skutek? Szkoły mogą być zmuszone do organizacji zajęć np. o godzinie siódmej.

– Planowanie lekcji z poziomu centralnego prowadzi do takich absurdów, ponieważ placówki edukacyjnie nie mają elastyczności dostosowania grafików do swoich potrzeb – wskazuje dr Kazimierczyk.

Lekcje religii a eliminacja "okienek"

Z kolei Robert Górniak, nauczyciel i założyciel fanpage'a Dealerzy Wiedzy, zajmującego się edukacją zwraca uwagę na inne skutki rozporządzenia. – Wprowadzone zasady mogą powodować znaczne zamieszanie w organizacji zajęć religii i pracy katechetów lub księży. Jeśli zajęcia nie mogą być umieszczane w środku planu, katecheta może mieć godziny pracy rozłożone w sposób bardzo niekorzystny – np. rozpoczynać zajęcia rano, następnie mieć kilka godzin przerwy, a później kolejne lekcje – zauważa.

Wątpliwości budzi również kwestia terminu uzyskania deklaracji dotyczących uczestnictwa dzieci w zajęciach. W tym kontekście dr Kazimierczyk zaznacza, że plan lekcji układa się na długo przed pierwszym dzwonkiem, a dokumenty m.in. od uczniów klas pierwszych gromadzone są we wrześniu.

Górniak mówi o kolejnych skutkach nowych przepisów. – Jeśli wszystkie dzieci uczęszczają na religię lub etykę, zajęcia mogą odbywać się równolegle w środku planu, eliminując okienka. Ale w praktyce, gdy na etykę uczęszcza niewielka liczba uczniów, często łączy się grupy z kilku klas i organizuje te zajęcia poza głównym planem, co skutkuje okienkami dla części uczniów – wskazuje.

Rozporządzenie wymaga zapewnienia opieki dla uczniów z okienkami, co oznacza, że takie sytuacje były przewidziane, ale nowe przepisy komplikują elastyczne planowanie. Dyrektorzy, ograniczeni dostępnością katechetów i księży, którzy często pracują w kilku szkołach, mają niewiele możliwości dostosowania planu. Przy braku wystarczającej liczby pierwszych i ostatnich godzin lekcje religii będą musiały być organizowane w środku dnia, bo inaczej nie da się zapewnić ich wszystkim klasom – dodaje.

Rekomendacje lepszym rozwiązaniem?

– Szkoda, że minister zdecydowała się uregulować organizację lekcji religii rozporządzeniem, zamiast zaufać zdrowemu rozsądkowi dyrektorów – komentuje Górski.

Dr Kazimierczyk również ocenia, że najlepszym rozwiązaniem byłaby elastyczne rekomendacje z MEN, by lekcje religii odbywały się na początku lub na końcu dnia zajęć szkolnych, ale tylko w placówkach, w których to możliwe.

Pleśniar wskazuje, że usztywnienie przepisów prawnych z jednej strony “utrudnia życie” szkołom, ale dla dyrektorów może być pomocne. – Mogą powiedzieć rodzicom: „Takie jest prawo, to nie nasza decyzja, a nasz obowiązek”. Dzięki temu łatwiej im bronić się przed ich pretensjami – zaznacza.

Etaty dla katechetów

Czy zmiany w organizacji lekcji religii mogą wpłynąć na redukcję liczby etatów katechetów?

– Stopniowo. Obecnie wielu nauczycieli pracuje na więcej niż jeden etat, mając sporo godzin ponadwymiarowych, więc na razie zmiany będą przebiegały w ramach tej elastyczności. Wielu katechetów naucza też innych przedmiotów – mówi szef OSKKO.

Górski ma podobną opinię. – Zmiana z dwóch godzin religii na jedną już redukuje zapotrzebowanie na katechetów i księży. Umieszczanie religii na pierwszej lub ostatniej godzinie może dodatkowo skłonić rodziców i uczniów do rezygnacji, zwłaszcza że pozwala to dziecku wcześniej zakończyć dzień szkolny. W kontekście przeładowanych programów i planów lekcji może to być bodziec do przemyślenia, na ile religia jest rzeczywiście potrzebna. Decyzje o uczestnictwie powinny jednak wynikać z przekonań światopoglądowych, a nie jedynie z wygody. To również sprawdzian dla Kościoła i Episkopatu, czy rodzice rzeczywiście postrzegają religię jako ważny element edukacji szkolnej, gdy wymaga ona dodatkowego zaangażowania czasowego – kwituje.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GazetaPrawna.pl / Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.