Klinger i Wittenberg: Kto ma pieniądze, temu reforma oświaty niestraszna

szkoła klasa lekcja
Na zmiany w systemie bardzo szybko zareagowały gimnazja niepubliczne – część z nich przekształca się w podstawówki i już ogłasza nabór do siódmych i ósmych klas.ShutterStock
30 stycznia 2017

Minister edukacji narodowej przekonuje, że gimnazja nie wyrównywały szans. To jeden z powodów, dla których przeprowadza reformę likwidującą ten szczebel edukacji, zastępując go przedłużeniem o dwa lata szkoły podstawowej i o rok – średniej. Szkoła podstawowa ma – według deklaracji minister – być „wszędzie taka sama” i nie dzielić uczniów na lepszych i gorszych.

To działo się – szczególnie w wielkomiejskich gimnazjach – gdzie często obchodząc przepisy, selekcjonowano dzieci. Na przykład na podstawie testów językowych. Po reformie przez osiem lat wszystkie dzieci z rejonu mają być równe. Pierwszy poważny test ma być dopiero przed szkołą średnią. To tam uczniowie mają być selekcjonowani.

Założenia jednak sobie, a rzeczywistość sobie. Na zmiany w systemie bardzo szybko zareagowały gimnazja niepubliczne – część z nich przekształca się w podstawówki i już ogłasza nabór do siódmych i ósmych klas. Gdańska Autonomiczna Szkoła Podstawowa rozpoczęła rekrutację już 2 listopada ubiegłego roku, czyli na dwa miesiące przed podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy oświatowej. „Harmonia” Prywatna Szkoła Podstawowa Montessori w Poznaniu przyjmuje zgłoszenia od grudnia. Pośpiech jest wymuszony przez resort edukacji. Choć publiczne placówki mają czas na przekształcenia do marca, prywatne muszą zadeklarować już do końca stycznia.

Pozostało 82% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381455mega.png
381223mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.