Minister edukacji narodowej przekonuje, że gimnazja nie wyrównywały szans. To jeden z powodów, dla których przeprowadza reformę likwidującą ten szczebel edukacji, zastępując go przedłużeniem o dwa lata szkoły podstawowej i o rok – średniej. Szkoła podstawowa ma – według deklaracji minister – być „wszędzie taka sama” i nie dzielić uczniów na lepszych i gorszych.
To działo się – szczególnie w wielkomiejskich gimnazjach – gdzie często obchodząc przepisy, selekcjonowano dzieci. Na przykład na podstawie testów językowych. Po reformie przez osiem lat wszystkie dzieci z rejonu mają być równe. Pierwszy poważny test ma być dopiero przed szkołą średnią. To tam uczniowie mają być selekcjonowani.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.