Minister edukacji narodowej przekonuje, że gimnazja nie wyrównywały szans. To jeden z powodów, dla których przeprowadza reformę likwidującą ten szczebel edukacji, zastępując go przedłużeniem o dwa lata szkoły podstawowej i o rok – średniej. Szkoła podstawowa ma – według deklaracji minister – być „wszędzie taka sama” i nie dzielić uczniów na lepszych i gorszych.
To działo się – szczególnie w wielkomiejskich gimnazjach – gdzie często obchodząc przepisy, selekcjonowano dzieci. Na przykład na podstawie testów językowych. Po reformie przez osiem lat wszystkie dzieci z rejonu mają być równe. Pierwszy poważny test ma być dopiero przed szkołą średnią. To tam uczniowie mają być selekcjonowani.
Założenia jednak sobie, a rzeczywistość sobie. Na zmiany w systemie bardzo szybko zareagowały gimnazja niepubliczne – część z nich przekształca się w podstawówki i już ogłasza nabór do siódmych i ósmych klas. Gdańska Autonomiczna Szkoła Podstawowa rozpoczęła rekrutację już 2 listopada ubiegłego roku, czyli na dwa miesiące przed podpisaniem przez prezydenta Andrzeja Dudę ustawy oświatowej. „Harmonia” Prywatna Szkoła Podstawowa Montessori w Poznaniu przyjmuje zgłoszenia od grudnia. Pośpiech jest wymuszony przez resort edukacji. Choć publiczne placówki mają czas na przekształcenia do marca, prywatne muszą zadeklarować już do końca stycznia.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.