Kredytów we frankach nie wymyśliły polskie banki. W helwecką pułapkę dali się złapać i inni

frank szwajcarski, monety
Nieprzypadkowo walutowymi hipotekami obrodziło np. we Włoszech na przełomie lat 80. i 90. Główna stopa banku centralnego wynosiła tam wówczas 12–14 proc. ShutterStock
31 stycznia 2015

Czy Polacy mogli uniknąć pułapki kredytu walutowego, skoro inni wpadali w nią wcześniej i to z jeszcze większym impetem?

Kredytów w obcych walutach nie wymyślono w polskich bankach. Nie wymyślono ich też w bankach węgierskich czy rumuńskich, chociaż to w ich bilansach takich pożyczek było najwięcej. Właściwie niczego nie trzeba było wymyślać, takie kredyty to coś zupełnie naturalnego. Przynajmniej do pewnego stopnia. Jeśli mamy dwa kraje z zupełnie różnymi stopami procentowymi, to chyba nic dziwnego, że ci, którzy muszą u siebie płacić wysokie oprocentowanie, zastanawiają się, jak dostać kredyt z niską stopą procentową dostępny gdzieś niedaleko. A jeśli do tego wzajemny kurs walutowy nie zmienia się zbyt mocno... Wiele „dobrego” zrobiła tu deregulacja rynków finansowych, która miała miejsce na Zachodzie mniej więcej 30 lat temu.

Pozostało 96% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.