Sądy rejonowe nie chcą orzekać w sprawach dotyczących kredytów frankowych i przekazują je do wyższej instancji. Powód? Nie wiedzą, czy mogą stosować określone przepisy, skoro te zdają się być korzystniejsze dla konsumentów niż dla banków.
I to niestety nie jest żart. Taki przypadek miał ostatnio miejsce w Sądzie Rejonowym dla Warszawy-Mokotowa. Pozwanym jest Bank Millennium, a spór dotyczy kredytu indeksowanego do kursu franka szwajcarskiego. Powodowie wskazywali, że już w 2010 r. Sąd Ochrony Konkurencji i Konsumentów uznał postanowienia wzorców umów, dotyczące przeliczania rat kredytu według kursów walut ustalanych przez bank, za klauzule abuzywne (sygn. akt XVII AmC 426/09). Tymczasem w ich przypadku bank obliczał wysokość rat właśnie na podstawie takiej klauzuli indeksacyjnej. Zgodnie zaś z art. 3851 par. 1 postanowienia umowy zawieranej z konsumentem będące niedozwolonymi postanowieniami umownymi nie wiążą go. Z kolei par. 2 tego przepisu stanowi, że w pozostałym zakresie strony są związane umową. W związku z tym kredytobiorcy wskazali, że wysokość rat, a także kwoty całego kredytu nie podlegają indeksowaniu do franka szwajcarskiego. Ich zdaniem wysokość zadłużenia powinna być ustalana na podstawie kwoty udzielonego kredytu w walucie polskiej. Pozostałe zaś ustalenia zawarte w umowie – dotyczące okresu kredytowania i oprocentowania – powinny pozostać bez zmian.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.