O tym, jak hrabia przegrał z pastuszkiem. Kiedy pozew o naruszenie dóbr osobistych jest nadużyciem prawa

Powód zwracał się do pozwanego słowami: „obszczymurku”, „nieudaczniku życiowy”, „żebraku”, „analfabeto”, „niedokształcony pastuszku bez kultury osobistej”
Temida, sąd, sprawiedliwośćShutterStock
10 września 2020

Nie zasługuje na ochronę prawną powód, który wytaczając powództwo, nie miał na celu ochrony swoich naruszonych dóbr osobistych, lecz akcję zaczepną wymierzoną przeciw pozwanemu, motywowaną chęcią wzięcia na nim odwetu. Uznał tak Sąd Apelacyjny w Krakowie.

Spór dotyczył dwóch mężczyzn, którzy dawno temu się przyjaźnili. Jeden z nich, późniejszy powód, jest doktorem habilitowanych psychologii, absolwentem architektury, lekarzem medycyny naturalnej oraz hrabią. Przyjaźń nie przetrwała jednak sporu o piłę spalinową. 

Pozostało 92% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.