Koniec wszechwładzy ministra sprawiedliwości. Nie ma już pełnej dowolności w odwoływaniu prezesów i wiceprezesów sądów

Zbigniew Ziobro i Patryk Jaki
Zbigniew Ziobro i Patryk JakiAgencja Gazeta / Fot. Przemek Wierzchowski Agencja Gazeta
13 lutego 2018

Od dziś minister sprawiedliwości nie ma już pełnej dowolności w odwoływaniu prezesów i wiceprezesów sądów. Wczoraj zakończył się półroczny okres obowiązywania przepisów, które pozwalały mu przerywać trwające kadencje i obsadzać stanowiska funkcyjne osobami wybranymi według sobie tylko znanych kryteriów.


W momencie zamknięcia wydania nie była znana ostateczna liczba prezesów i wiceprezesów usuniętych w tym budzącym kontrowersje trybie. Jak stwierdził w rozmowie z DGP Łukasz Piebiak, wiceminister sprawiedliwości, decyzje miały zapadać niemal do ostatniej chwili, a więc do północy. Z nieoficjalnych doniesień wynika, że ostatniego dnia obowiązywania krytykowanej przez środowisko sędziowskie regulacji funkcję straciła wiceprezes Sądu Okręgowego w Olsztynie. Pismo o jej odwołaniu zostało przekazane, tak jak to często ostatnio miało miejsce, faksem. Biorąc pod uwagę tę informację oraz dane, jakie podawało m.in. Stowarzyszenie Sędziów Polskich „Iustitia”, można stwierdzić, że minister sprawiedliwości odwołał co najmniej 116 prezesów i wiceprezesów.

Pozostało 76% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381542mega.png

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.