Jeśli audiowizualne usługi na żądanie nie zostaną uregulowane w nowej ustawie medialnej, istnieje ryzyko, że Polska stanie przed Trybunałem Sprawiedliwości Unii Europejskiej.
Niepełne wdrożenie dyrektywy audiowizualnej może narazić Polskę na zarzuty Komisji Europejskiej. Tymczasem wykreślenie wszystkich zapisów dotyczących usług na żądanie spowoduje, że część przepisów unijnych nadal nie będzie wdrożona do polskiego prawa. Tak brzmi stanowisko ministra spraw zagranicznych. Po zbadaniu zgodności projektu ustawy medialnej z dyrektywą audiowizualną szef resortu spraw zagranicznych stwierdził również, że europejskie przepisy wprost nakazują krajom członkowskim tworzyć prawne regulacje, którymi zostaną objęte wszystkie usługi audiowizualne bez względu na to, czy będą one rozpowszechniane za pośrednictwem telewizji, czy internetu.
– Z dyrektywy wynika, że wszystkie audiowizualne usługi medialne muszą zostać skoordynowane co najmniej w stopniu podstawowym – wyjaśnia Maciej Szpunar, podsekretarz stanu w MSZ.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.