Minister nie decyduje o treści wokand

sąd, prawo, sprawiedliwość
Zamieszczenie danych na wokandzie należy traktować jako ograniczenie w zakresie korzystania z prawa do ochrony życia prywatnegoShutterStock
27 maja 2015

Kwestia treści wokand oraz sposobu ich udostępniania stanowi materię ustawową – uważa generalny inspektor ochrony danych osobowych. Skrytykował próbę uregulowania tego w rozporządzeniu ministra sprawiedliwości. Kontestowany projekt to nowy regulamin urzędowania sądów powszechnych. Jeden z jego rozdziałów reguluje zasady dotyczące sporządzania wokand sądowych. Czytamy tam m.in., że „wokanda zawiera imiona i nazwiska sędziów oraz ławników, sygnatury akt spraw wyznaczonych do rozpoznania w danym dniu, oznaczenie godzin, na które sprawy wyznaczono, imiona i nazwiska, nazwy i firmy stron”.


Tymczasem, jak wskazuje w opinii do projektu dr Edyta Bielak-Jomaa, w polskim porządku prawnym brak jest przepisu ustawy, który upoważniałby ministra sprawiedliwości do wydawania rozporządzenia w tym przedmiocie. Artykuł 41 par. 1 prawa o ustroju sądów powszechnych (Dz.U. z 2015 r. poz. 133), który zawiera delegację do wydania regulaminu, upoważnia ministra jedynie do uregulowania na poziomie podstawowym działalności administracyjnej sądów rozumianej jako działalność zarządzająca i organizatorska.

Pozostało 79% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.