Autopromocja

Prokuratura zapomniała, że nie może postawić prezesowi NIK zarzutów

31 sierpnia 2015

Osoby podległe odpowiedzialności konstytucyjnej za swoje ewentualne czyny nie mogą mieć zarzutów postawionych przez prokuraturę oraz nie podlegają kognicji sądów powszechnych – twierdzi prof. Marek Chmaj z Uniwersytetu SWPS.

Prawnik.pl: Według doniesień prokuratury prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski miał wpływać na konkursy dotyczące kierownictw delegatury w Rzeszowie i Łodzi oraz jednego ze stanowisk w centrali izby. Prokuratura zatem uznała, że te czyny wypełniają znamiona czynu określanego jako przestępstwo urzędnicze, a następnie publicznie ogłosiła, że przedstawi prezesowi NIK zarzuty. Wszystko pięknie, ale czy nie popełniła tu nadużycia i to sporego?

Prof. Marek Chmaj: Zdecydowanie tak. Przede wszystkim należy pamiętać, że prezes NIK, zgodnie z art. 198 konstytucji, za naruszenie konstytucji lub ustawy w związku z zajmowanym stanowiskiem lub w zakresie swojego urzędowania odpowiada przed Trybunałem Stanu. Jest to zatem odpowiedzialność konstytucyjna, którą można określić jako przewidziane przez ustrojodawcę konsekwencje, jakie można zastosować wobec osób zajmujących najwyższe stanowiska państwowe, jeśli w trakcie wykonywania swoich kompetencji osoby te naruszyły konstytucję lub ustawy.

Prawnik.pl: Czyli prokuratura bierze się za coś, co wykracza poza jej zasięg?

MC: Osoby podległe odpowiedzialności konstytucyjnej za swoje ewentualne czyny nie mogą mieć zarzutów postawionych przez prokuraturę oraz nie podlegają kognicji sądów powszechnych.

Prawnik.pl: No więc jak można „dobrać się” do takiego prezesa NIK?

MC: Ustawa o Trybunale Stanu wyraźnie wskazuje, że wstępny wniosek o pociągnięcie do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu może być złożony do marszałka sejmu tylko przez trzy precyzyjnie wskazane podmioty: prezydenta, grupę 115 posłów lub sejmową komisję śledczą. Kto ma inne zdanie na ten temat, niech przeczyta art. 6 tej ustawy.

Prawnik.pl: I co dalej z tym wnioskiem?

MC: Wstępny wniosek musi spełniać wymogi, jakie stawia kodeks postępowania karnego wobec aktu oskarżenia i dopiero po formalnym sprawdzeniu tego wniosku marszałek Sejmu przesyła go do komisji odpowiedzialności konstytucyjnej. Do ewentualnego postawienia w stan oskarżenia droga jest jeszcze daleka. Komisja wszczyna postępowanie, przeprowadza czynności dowodowe, przesłuchuje świadków, itp., a dopiero na końcu uchwala sprawozdanie. Sejm rozpatruje sprawozdanie Komisji i podejmuje uchwałę co do ewentualnego postawienia w stan oskarżenia przed Trybunałem Stanu.

Prawnik.pl: A jaka w tych powyższych czynnościach jest rola prokuratury?

MC: Właściwie żadna! Prokuratura może jedynie przeprowadzać postępowanie przygotowawcze, tzw. in rem, mające na celu wykrycie czy doszło w ogóle do popełnienia przestępstwa, a więc zbiera i utrwala materiał dowodowy. Jeśli okaże się, że określone przestępstwo popełniła osoba podlegająca odpowiedzialności konstytucyjnej przed Trybunałem Stanu, prokuratura przekazuje materiały odpowiednim podmiotom i jej rola na tym się kończy.

Prawnik.pl: Na ale prokuratura jest w końcu także od stawiania zarzutów.

MC: Nie ma mowy o stawianiu zarzutów lub wnoszeniu aktu oskarżenia. Co więcej, w czasie utrwalania i zbierania materiału dowodowego prokuratura musi bezwzględnie przestrzegać prawa, a wiele wskazuje na to, że podsłuch był bezprawny, bo choć założony za zgodą sądu, to w zupełnie innym celu. W efekcie materiał dowodowy nie dość, że nikły i wyrwany z kontekstu, będzie najprawdopodobniej tzw. owocem zatrutego drzewa i nie będzie mógł być wykorzystany jako dowód.

Prawnik.pl: Może prokuratura tego nie wie?

MC: Wątpię! Z całą pewnością wie, że zgodnie z art. 2 ustawy o prokuraturze zadaniem prokuratury oprócz czuwania nad ściganiem przestępstw jest przede wszystkim strzeżenie praworządności. Oznacza to bezwzględny nakaz działania na podstawie i w granicach prawa i zakaz domniemywania kompetencji.

Rozmawiała: Ewa Maria Radlińska

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Prawnik.pl

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.