Szefowie policji rozpaczliwie próbują radzić sobie z brakiem funkcjonariuszy. Na ulice chcą wysłać dosłownie wszystkich, nawet znanych z telewizji rzeczników prasowych.
Każdy z osiemnastu szefów komend wojewódzkich boryka się z tym samym problemem: spadkiem liczby policyjnych patroli. To skutek cięć w finansach policji i praktycznie wstrzymania przyjęć.
– Wszyscy funkcjonariusze z naszej komendy, poza szefami, mają trafić do ulicznych patroli – przyznaje oficer z Komendy Wojewódzkiej Policji w Rzeszowie. Nowy obowiązek przypadnie trzy lub cztery razy w miesiącu. Rzecznik podkarpackiej policji Paweł Międlar przyznaje: – Najprawdopodobniej niedługo trafię również do patrolu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.