Komentarz GP: Windą do absurdu

Adam Makosz
Adam MakoszDGP
21 października 2008

Schorowany pan Jan wchodzi kilka razy dziennie na trzecie piętro. W jego budynku nie ma windy, za którą i tak musi płacić. Jego znacznie młodszy sąsiad z pobliskiego budynku korzysta, razem ze swoim małym pieskiem, z nowoczesnej windy.

Przynajmniej wie, za co płaci kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Takie są realia w polskich spółdzielniach mieszkaniowych. To czysty Mrożek - twierdzą spółdzielcy. Jednak prezesi i zarządy akceptują nienormalne sytuacje. Powołują się na solidaryzm społeczny. Nie ma co liczyć na zmianę ich opinii. Tylko rzetelne kalkulacje kosztów utrzymania spółdzielczych molochów zlikwidują absurdalne rozwiązania. Ale mogą je wywalczyć tylko sami spółdzielcy. I do tego trzeba ich zachęcać.

Pozostało 91% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.