"Likwidacja protestów przyspieszy publiczne przetargi"

Dariusz Piasta, wiceprezes Urzędu Zamówień Publicznych
Dariusz Piasta, wiceprezes Urzędu Zamówień PublicznychDGP
18 sierpnia 2009

Trzy pytania do... DARIUSZA PIASTY, wiceprezesa Urzędu Zamówień Publicznych - Dlaczego przy okazji implementacji unijnych rozwiązań Urząd Zamówień Publicznych (UZP) zdecydował się także na likwidację protestów? Przecież dyrektywy nie wymagają takiego kroku. W odróżnieniu od odwołań, protesty można dziś wnosić w każdym postępowaniu i nie trzeba przy nich uiszczać wpisów.

– Praktyka pokazuje, że skuteczność protestów jest znikoma. Ich likwidacja niewiele więc zmieni. Natomiast zaletą proponowanego przez nas rozwiązania jest zdecydowane przyspieszenie postępowań o zamówienia publiczne (postępowanie odwoławcze jest krótsze o 20 dni) i usprawnienie wydatkowania środków publicznych. Mam nadzieję, że konieczność ponoszenia kosztów na wniesienie odwołania skutecznie zniechęci do wnoszenia środków odwoławczych tych wykonawców, którzy dotychczas protest traktowali tylko jako narzędzie do szkodzenia konkurencji lub przeciągania procedury. Natomiast ci wykonawcy, którzy odwoływali się z uzasadnionych powodów, nie mają powodów do obaw. Zwykle przecież zamawiający oddalał ich zarzuty i musieli wnosić odwołania.

● UZP proponował początkowo również uchylenie trybu zapytania o cenę. Z jakiego powodu ostatecznie jednak rząd utrzymał ten tryb?

Pozostało 62% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.