Uczestnicy przetargów nie będą już mieli prawa do składania protestów. O zasadności odwołania zdecyduje jednoosobowo Krajowa Izba Odwoławcza. Podmioty prywatne będą mogły wydawać środki unijne, nie stosując rygorów prawa zamówień.
Procedury odwoławcze obowiązujące w polskich zamówieniach publicznych ulegną radykalnemu skróceniu: wykonawcy nie będą już mieli prawa do wnoszenia protestów, a ich odwołania trafią od razu do Krajowej Izby Odwoławczej. Orzekać ona będzie w składzie jednoosobowym, a nie trzyosobowym. Uzyska też uprawnienie do nakładania kar alternatywnych, gdy zawarta umowa o zamówienie naruszy przepisy. Zmienią się też zasady unieważniania umów. Skróceniu ulegną terminy na składanie ofert. Natomiast same przetargi mają być prowadzone z większą przejrzystością, a podmioty prywatne będą mogły nie stosować rygorów zamówieniowych, gdy wydają środki unijne. Takie są założenia trzeciej już w tym roku nowelizacji prawa zamówień publicznych, którą Sejm przyjął po uwzględnieniu redakcyjnych poprawek Senatu. Ustawa trafi do prezydenta. Wejdzie w życie po 30 dniach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.
Nieszczelna ochrona prawna
Prawników i przedsiębiorców najbardziej bulwersują zmiany dotyczące środków ochrony prawnej, jakie przysługiwały dotychczas wykonawcom w postępowaniach zamówieniowych.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.