Za antykonkurencyjne porozumienia odpowie nie tylko firma

19 sierpnia 2016

Za zawieranie niedozwolonych zmów na przedsiębiorcę i osoby zarządzające można nałożyć wysoką karę pieniężną. Często jednak doprowadzają do nich menedżerowie na niższych stanowiskach. Powstaje więc pytanie, czy ich również można pociągnąć do odpowiedzialności.

Niewątpliwie to właśnie menedżerowie średniego i niższego szczebla, a więc kierownicy działów, zespołów czy projektów, najczęściej odgrywają czynną rolę w praktykach ograniczających konkurencję. Często zdarza się, że to oni są bezpośrednio zaangażowani w czynności stanowiące porozumienia ograniczające konkurencję, np. biorą udział w zmowie cenowej poprzez uzgadnianie warunków przyszłych promocji lub wymieniają się strategicznymi i poufnymi informacjami. Pojawia się zatem pytanie, czy w związku z tym mogą być oni uznani za osoby zarządzające w rozumieniu ustawy z 16 lutego 2007 r. o ochronie konkurencji i konsumentów (t.j. Dz.U. z 2015 r. poz. 184 ze zm., dalej: u.o.k.i.k.) i czy powinni się liczyć z odpowiedzialnością przewidzianą na gruncie tej ustawy?

Pozostało 91% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.