Aktualnie Sąd Najwyższy bada zagadnienie dotyczące przyznawania kosztów pomocy prawnej udzielanej z urzędu w sytuacji, w której udział pełnomocnika w sprawie nie był znaczący. Być może rozstrzygając ten problem, pochyli się przy okazji nad znaczeniem pojęciem „prowadzenie sprawy” - piszą adw. Lucyna Staniszewska i apl. adw. Marta Hermanowicz z kancelarii FILIPIAKBABICZ.
Profesjonalni pełnomocnicy prowadzą różne sprawy, nie zastanawiając się co pojęcie „prowadzenie sprawy” właściwie oznacza. Wydawałoby się, że intuicyjnie każdy doskonale rozumie znaczenie tego terminu, jednak w momencie kiedy próbujemy go zdefiniować i ustalić jaki zbiór czynności wchodzi w zakres tego określenia oraz jaka jest granica pomiędzy nim a np. udzieleniem porady prawnej, okazuje się, że napotykamy problemy.
Ale czy warto definiować to pojęcie? Może intuicyjne rozumienie jest w zupełności wystarczające? Otóż okazuje się, że w praktyce zdarzają się sytuacje, kiedy potrzebne jest jasne określenie, czy dany pełnomocnik prowadził określoną sprawę, czy też nie. Przede wszystkim kodeksy etyki zarówno adwokatów, jak i radców prawnych wprowadzają zakazy w tym zakresie. Ponadto, kwestia faktycznego prowadzenia sprawy istotna jest także w chwili przyznawania przez sąd wynagrodzenia za pomoc prawną udzieloną z urzędu. Dlatego też warto poczynić próbę zdefiniowania tego terminu.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.