Autopromocja

Komentarz GP: Miejska nibypolicja

Odliczanie składek w PIT
Adam MakoszDGP
24 kwietnia 2009

Gdy przed kilkunastu laty zaczynano tworzyć straże miejskie, przekonywano mieszkańców, że strażnicy będą pomagać policji pilnować porządku. W szeregi nowej formacji wciągano często osoby przypadkowe, którym nie stawiano większych wymagań.

Teraz okazuje się, że ci stróże ładu i porządku, którzy jeszcze niedawno chowali się za róg, gdy widzieli podpitych chuliganów, mogą używać broni, wypisywać mandaty kierowcom, używać fotoradarów, a nawet rewidować podejrzanych. Aż 64 proc. internautów uważa, że dalsze poszerzanie ustawowych kompetencji strażników to gruba przesada i lepiej pieniądze te przeznaczyć na dozbrojenie policji. Mieszkańcy dużych miast mają niestety wiele racji. Ustawowe uprawnienia powinny wzmacniać ustawowe obowiązki. Bez szkoleń specjalistycznych, podobnych do tych, które dziś zaliczają policjanci, strażnicy, po staremu będą chować się za rogiem ulicy, tyle tylko, że z kajdankami przy pasku.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: GP

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.