Nominacje w pałacu, czyli po co była reforma

W zeszłą środę, zupełnie niezauważona, odbyła się ważna uroczystość w Pałacu Prezydenckim. Oto bowiem głowa państwa po raz kolejny wręczyła nominacje sędziowskie oraz asesorskie.
Małgorzata Kryszkiewicz / fot. Wojtek Górski DGP
15 lipca 2019

W zeszłą środę, zupełnie niezauważona, odbyła się ważna uroczystość w Pałacu Prezydenckim. Oto bowiem głowa państwa po raz kolejny wręczyła nominacje sędziowskie oraz asesorskie.

Oczywiście każde takie wydarzenie jest niezwykle istotne i podniosłe. Jednak tym razem uroczystość była absolutnie wyjątkowa. Oto bowiem głowa państwa po raz pierwszy awansowała do sądu wyższego rzędu jednego z członków nowej Krajowej Rady Sądownictwa. Zaszczytu tego dostąpił Grzegorz Furmankiewicz, do środy sędzia Sądu Rejonowego w Jaśle. A w kolejce czeka jeszcze dwoje innych sędziów tego szczebla zasiadających w KRS. Można więc zaryzykować tezę, że im bardziej postępuje „reforma” wymiaru sprawiedliwości, tym bardziej ubywa w radzie sędziów sądów rejonowych. A chyba nikomu nie trzeba przypominać, że to właśnie brak tudzież niewystarczająca liczba przedstawicieli tego właśnie szczebla w poprzednich składach KRS był jednym z argumentów mających przemawiać za dokonaniem zmian w tym organie.

Pozostało 73% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.