Walka z czasem o informatyzację zamówień publicznych

podatki, rachunki, dokumenty
Co będzie, jeśli do 18 października 2018 r. nie uda się oddać systemu e-zamówienia w ręce zamawiających? W praktyce oznaczać to będzie paraliż przetargówShutterStock
4 października 2017

Wciąż nie ogłoszono przetargu na system e-zamówień. A został już tylko rok do momentu, kiedy wszystkie procedury będą musiały być prowadzone wyłącznie w internecie.

Już tylko 378 dni dzielą nas od daty granicznej, po której wszystkie przetargi powinny przejść do internetu. Unijna dyrektywa 2014/24/UE w sprawie zamówień publicznych nie pozostawia nam i pozostałym państwom unijnym wyboru – od 18 października 2018 r. wszystkie procedury związane z udzielaniem zamówień publicznych powinny być prowadzone w formie elektronicznej. Nie oznacza to, że państwo musi dostarczyć całej administracji narzędzi informatycznych. Na takie rozwiązanie zdecydowała się jednak Polska. Ministerstwo Cyfryzacji w porozumieniu z Urzędem Zamówień Publicznych zamierza bezpłatnie udostępnić wszystkim zamawiających platformę e-zamówienia. Pytanie jednak czy zdąży, gdyż zgodnie z przyjętym harmonogramem powinna już być zawarta umowa na dostarczenie tego systemu. Na razie wciąż nie ogłoszono przetargu. A ten jest niezbędny, bo większość środków na zakup platformy pochodzi z funduszy europejskich.

Pozostało 85% treści
Wybierz pakiet i czytaj bez ograniczeń.

Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Autopromocja
381453mega.png
381439mega.png
381484mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.