Firma Yureco z Oleśnicy w umowie o świadczenie usług dostępu do sieci internet oraz dołączonym do niej regulaminie zamieściła wiele zapisów naruszających prawa konsumentów.
Gazeta Prawna przeanalizowała umowę oraz regulamin firmy Yureco z Oleśnicy, która zajmuje się dostarczaniem internetu. Okazało się, że w każdym z tych dokumentów spółka zawarła kilka punktów, które są sprzeczne z prawami ich potencjalnych oraz obecnych klientów.
Pułapki w umowie
Wątpliwości Gazety wzbudził punkt 13 ust. 3 umowy o świadczenie usług dostępu do internetu. Stanowi on, że jeżeli abonent nie powiadomi firmy o zmianie adresu, to firma będzie uważać przesyłkę wysłaną na adres abonenta wskazany w umowie za doręczoną. Naszym zdaniem jest to sprzeczne z prawami konsumentów. Zgodnie bowiem z art. 3853 pkt 9 kodeksu cywilnego niedozwolony jest zapis w umowie, który przyznaje kontrahentowi konsumenta uprawnienie do dokonywania wiążącej interpretacji umowy. A wskazany punkt umowy pozwala właśnie operatorowi na interpretację umowy w zakresie skuteczności składanych przez niego oświadczeń woli, których przedmiotem może być np. wypowiedzenie umowy. Ponadto stosownie do art. 61 par. 1 kodeksu cywilnego oświadczenie woli, które ma być złożone innej osobie, jest złożone z chwilą, gdy doszło do niej w taki sposób, że mogła zapoznać się z jego treścią. W razie wątpliwości, czy oświadczenie zostało złożone prawidłowo, podmiotem właściwym do rozstrzygnięcia jest sąd powszechny, a nie operator internetowy. Za niedopuszczalne w obrocie, zwłaszcza konsumenckim, oraz sprzeczne z dobrymi obyczajami należy więc uznać zapisy wprowadzające doręczenie zastępcze. Kolejnym punktem umowy, który naszym zdaniem powinien zostać usunięty, jest pkt 19 ust. 1. Zgodnie z jego treścią abonent, podpisując umowę, wyraża tym samym zgodę na przelew praw i przejęcie zobowiązań z niniejszej umowy na inną firmę wskazaną przez Yureco. Operator ma jedynie obowiązek wystosować do abonenta pismo informujące o tym fakcie. Naszym zdaniem, ten zapis można na gruncie art. 3853 pkt 5 k.c. uznać za niedozwolone postanowienie umowne. Przepis ten bowiem wyraźnie mówi, że takim postanowieniem jest zapis w umowie, który zezwala kontrahentowi konsumenta (operatorowi) na przeniesienie praw i przekazanie obowiązków wynikających z umowy bez zgody konsumenta. Ten przepis ma na celu przeciwdziałanie zjawisku tzw. handlu konsumentami. Konsument ma bowiem prawo wyboru kontrahenta w oparciu o własne kalkulacje i preferencje, a jego kontrahent nie może zapisem w umowie tego prawa wyłączyć. Tak więc związanie się przez konsumenta z danym operatorem powinno być jego suwerenną decyzją, a nie wynikiem umowy pomiędzy dwoma przedsiębiorcami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.