"Nie można ratować firm ustawą działającą wstecz"

Grzegorz Domański, profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, partner w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka
Grzegorz Domański, profesor z Uniwersytetu Warszawskiego, partner w Kancelarii Domański Zakrzewski PalinkaDGP
13 lutego 2009

TRZY PYTANIA DO... Grzegorza Domańskiego, profesora z Uniwersytetu Warszawskiego, partnera w Kancelarii Domański Zakrzewski Palinka - Panie profesorze, jak pan ocenia projekty specustaw opcyjnych ministra Waldemara Pawlaka?

- Projekty ustaw przygotowanych w Ministerstwie Gospodarki to zbędny ambaras. Wszystko, co można rozważać, to indywidualne próby ugodowe, a w razie braku porozumienia stron w sytuacjach drastycznych przedsiębiorcy powinni starać się uzyskać orzeczenie sądu. Mogłoby ono doprowadzać do uczciwej równowagi stron albo nawet rozwiązywać kontrakt. Nie ma w moim przekonaniu możliwości ustanowienia prawa, które ograniczałoby z mocą wsteczną swobodę umów czy wręcz eliminowało z obrotu prawnego takie kontrakty. Jeżeli więc bank domaga się gigantycznych pieniędzy, a przedsiębiorca uważa, że został wykorzystany czy wprowadzony podstępnie w błąd, co spowodowało drastyczną nierównowagę praw i obowiązków stron, to niech nie płaci i idzie do sądu.

Pozostało 58% treści
Ten artykuł przeczytasz tylko z aktywną subskrypcją Premium.
Teraz z Płatnościami powtarzalnymi BLIK
zyskasz dostęp do wszystkich treści
za 29 zł / miesiąc przez 3 miesiące


Możesz anulować w dowolnym momencie.
Źródło: GP
Autopromocja
381536mega.png
381439mega.png
381557mega.png
©℗

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.