Józef Szewczyk orzekający w Izbie Karnej Sądu Najwyższego to na razie jedyny sędzia SN, który zdecydował się skorzystać z prawa do pozostania w stanie spoczynku. Z nieoficjalnych informacji wynika również, że tak samo postąpiło siedmiu sędziów Naczelnego Sądu Administracyjnego. Wszystkie te osoby na skutek swoich decyzji będą otrzymywały uposażenie nie w wysokości 75 proc. (tak jak wszyscy inni sędziowie odchodzący z czynnej służby), lecz 100 proc. ostatnio pobieranego wynagrodzenia.
Dziś mija siedem dni od wejścia w życie nowelizacji ustawy o SN (Dz.U. z 2018 r. poz. 2507), która formalnie przywróciła do czynnej służby sędziów SN i NSA odesłanych w połowie zeszłego roku w stan spoczynku kontrowersyjną ustawą z grudnia 2017 r. (Dz.U. z 2018 r. poz. 5 ze zm.). To oznacza, że jeszcze dziś kończy się okres, jaki ustawodawca dał sędziom SN i NSA na podjęcie decyzji, czy chcą wracać do orzekania czy też nie. Jeżeli wybiorą to drugie rozwiązanie, wystarczy, że złożą prezydentowi, za pośrednictwem Krajowej Rady Sądownictwa, oświadczenie o woli pozostania w stanie spoczynku.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.