Pan Jan prowadzi osiedlowy warzywniak. – Zwykle biorę towar za gotówkę, ale tym razem jej nie miałem. Dogadałem się ze znajomym hurtownikiem na odroczenie terminu płatności – opowiada czytelnik. Problem w tym, że dalej nie miał pieniędzy na zapłatę. Hurtownik zgodził się więc zamienić dług na oprocentowaną pożyczkę, ale to rozwiązanie nie spodobało się fiskusowi. – Urząd skarbowy nakazał mi skorygować firmowe rozliczenia. Stwierdził, że powinienem wyrzucić z kosztów wartość zobowiązania handlowego, ujmując w nich tylko odsetki od pożyczki. Nie wiem, skąd ten pomysł, przecież spłacam wciąż ten sam dług – dziwi się pan Jan. Podobny problem ma pani Monika. Organy podatkowe uważają bowiem, że zamiana długu na pożyczkę powoduje umorzenie pierwotnego zobowiązania
Fiskus nie ma racji, ale jeśli dalej będzie upierał się przy swoim, czytelnicy powinni skierować sprawy na drogę sądową. Na pewno wygrają, bo z orzecznictwa sądów wynika, że można zamieniać zobowiązania handlowe na pożyczki. Skarbówka na tym nie zarobi.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Bądź na bieżąco ze zmianami w prawie i podatkach.
Czytaj raporty, analizy i wyjaśnienia ekspertów.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.